Letnie okno transferowe zbliża się wielkimi krokami. Wraz z końcem czerwca wielu piłkarzy stanie się wolnymi agentami i będą mogli zmienić klub bez konieczności płacenia przez nowego pracodawcę kwoty odstępnego. Inni zaś już teraz negocjują angaż w innym miejscu, bądź przynajmniej sondują poszczególne opcje, choć kontrakty obowiązują jeszcze przez długi czas. Jedno jest pewne - to gorący czas dla agencji menadżerskich, skautów i dyrektorów sportowych.
Kataloński "Sport" przy okazji meczów 1/8 finału Ligi Mistrzów odpalił prawdziwą bombę. Najpierw poinformowano o potajemnych rozmowach pomiędzy środowiskiem Erlinga Haalanda, a agencją wynajętą przez kandydata na prezydenta FC Barcelony Victora Fonta. Okazuje się jednak, że przy okazji meczu Manchesteru City z Realem Madryt odbyły się negocjacje w sprawie innego hitowego transferu.
"The Citizens", którzy przegrali w upokarzający sposób 0:3 po hat-tricku Fede Valverde, mają pracować nad ściągnięciem ostatniego zdobywcy Złotej Piłki - Ousmane'a Dembele. Gwiazdor Paris Saint-Germain ma ważny kontrakt z ekipą mistrzów Francji do końca sezonu 2027/28, ale zakulisowo od dłuższego czasu mówi się o tym, że może zmienić środowisko. Wcześniej parol na 28-latka zagięły kluby z Arabii Saudyjskiej, o czym pisaliśmy na Sport.pl. Transfer do Premier League wydaje się być jednak bardziej atrakcyjną opcją.
"Sport" twierdzi, że doszło do spotkania agenta Dembele - Moussy Sissoko - wraz z dyrektorem sportowym Manchesteru City Hugo Vianą. W związku z tym, że rozmowy piłkarza z obecnym klubem na temat nowej umowy przeciągają się i nie zmierzają do happy endu, Sissoko poszukuje dla niego nowego miejsca w świecie futbolu.
Przedłużenie kontraktu ze zdobywcą Złotej Piłki i mistrzem świata z 2018 roku jest absolutnym priorytetem dla Paryżan. Można jednak przewidywać, że w kolejce po podpis Ousmane'a Dembele latem ustawi się nie tylko ekipa z błękitnej części Manchesteru.
Zobacz też: Tak kibol trzęsie polską piłką. "Zadecydowało raptem kilka osób"