Sceny w Lidze Mistrzów! Rewelacja rozgrywek odliczyła do trzech

FK Bodo/Glimt nie zamierza się zatrzymywać. Tym razem ofiarą norweskiego klubu został zespół Sportingu Lizbona, który przegrał z podopiecznymi Kjetila Knutsena aż 0:3 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Do siatki trafiali Sondre Fet, Ole Blomberg i Kasper Hoegh.
Gol Ole Blomberga w meczu Bodo/Glimt - Sporting CP
Screenshot: TNT Sports

Piękny sen FK Bodo/Glimt w Lidze Mistrzów trwa w najlepsze. Norweski kopciuszek w fazie play-off wyeliminował Inter Mediolan, wygrywając 5:2 w dwumeczu i przystępował z zamiarem sprawienia kolejnej niespodzianki - tym razem rywalem ekipy Kjetila Knutsena byli piłkarze Sportingu CP.

Zobacz wideo Kosecki o decyzji Królewskiego: Dziwię się jego decyzji, Wiśle może zabraknąć punktów w walce o Ekstraklasę

Norweski kopciuszek znów zaskoczył w pierwszej połowie

Już początek spotkania pokazał, że mistrzowie Norwegii nie zamierzają się bronić, tylko wykorzystać przewagę własnego boiska. W 8. minucie bliski trafienia otwierającego wynik był Jens Peter Hauge, ale jego uderzenie przefrunęło minimalnie obok słupka bramki Ruiego Silvy.

Gospodarze kolejną dobrą okazję mieli w 24. minucie, ale strzał Hakona Evjena w fenomenalny sposób wybronił portugalski bramkarz. Lizbończycy po chwili odpowiedzieli próbą Luisa Guilherme, jednak lepszy okazał się być Nikita Haikin.

Po pół godzinie gry arbiter Ivan Kruzliak wskazał na jedenasty metr po faulu Georgiosa Vagiannidisa. Po wideoweryfikacji decyzja została utrzymana, a do piłki podszedł Sondre Fet, który pewnym uderzeniem pokonał Silvę. Bodo/Glimt prowadziło 1:0 i chciało pójść po kolejne trafienia.

To przyszło w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Doskonałe podanie otrzymał Ole Blomberg, który wpadł w pole karne z lewej strony i precyzyjnym uderzeniem posłał piłkę do bramki, ustalając wynik pierwszej części spotkania na 2:0.

Piękny sen Bodo/Glimt nadal trwa!

Po zmianie stron Sporting szukał szczęścia po stałym fragmencie gry. Po zgraniu głową Ousmane Diomande do siatki z ostrego konta jednak nie zdołał trafić Luis Suarez. Kolejne minuty przebiegały na biciu głową w mur przez Portugalczyków.

W końcu w 71. minucie to gospodarze po raz kolejny wbili piłkę do bramki. Doskonały przerzut na lewą stronę do Hauge wykonał Odin Luras Bjoertrut, a skrzydłowy zagrał wzdłuż bramki idealnie do wbiegającego Kaspera Hoegha. Norweski napastnik z najbliższej odległości pokonał bramkarza Sportingu.

W 83. minucie ze skraju pola karnego uderzał Hauge, ale jego finezyjny strzał zmierzający w kierunku dalszego słupka minął bramkę Silvy. Ostatecznie mistrzowie Norwegii dowieźli trzybramkowe prowadzenie do samego końca i napisali kolejny rozdział pięknej historii w Lidze Mistrzów.

Rewanżowe starcie Sportingu CP Z FK Bodo/Glimt odbędzie się we wtorek 17 marca, a pierwszy gwizdek sędziego na Estadio Jose Alvalade wybrzmi o godzinie 18:45. W międzyczasie Norwegowie zagrają na krajowym podwórku z Sarpsborgiem. Portugalczycy z kolei będą mieli tydzień odpoczynku.

FK Bodo/Glimt 3:0 Sporting CP (32' Fet, 45+1' Blomberg, 71' Hoegh)

  • Bodo/Glimt: Haikin - Sjoevold, Bjoertuft, Gundersen, Bjoerkan - Evjen, Berg, Fet - Blomberg, Hoegh, Hauge
  • Sporting: Silva - Vagiannidis (63. Santos), Diomande, Inacio, Fresneda - Hjulmand, Simoes (62. Morita) - Catamo (63. Faye), Trincao, Guilherme - Suarez
  • Żółte kartki: Gundersen, Hoegh (Bodo/Glimt)
  • Sędzia: Ivan Kruzliak (Słowacja)

Zobacz też: Niespodzianka w meczu Bayer - Arsenal w Lidze Mistrzów

Więcej o: