Co to było?! Real miał w swoim składzie kosmitę! Ależ wpadka Viniciusa

"Hat-trick de Fede Valverde" krzyczał spiker Realu Madryt po tym, jak kapitan gospodarzy po raz trzeci pokonywał Gianluigiego Donnarummę. Mecz Realu z Manchesterem City w 1/8 finalu Ligi Mistrzów miał jednego bohatera. Zespół Alvaro Arbeloi wygrał 3:0, a mógł jeszcze wyżej, gdyby Vinicius wykorzystał rzut karny.
Real - Man City
Screen Canal+ Sport

Starcie starych znajomych, drużyn, które znają się doskonale - tak można anonsować dwumecz Realu Madryt z Manchesterem City. Oba zespoły od 2022 roku grały ze sobą aż dziewięciokrotnie - po raz ostatni w grudniu 2025 roku, gdy na Santiago Bernabeu - w fazie ligowej - Manchester City wygrał z Realem 2:1. 

Zobacz wideo Kosecki o decyzji Królewskiego: Dziwię się jego decyzji, Wiśle może zabraknąć punktów w walce o Ekstraklasę

Real z Manchesterem City

Rywale nie byli też obcy trenerowi Realu. Alvaro Arbeloa w latach 2007-2009 grał w barwach Liverpoolu i w przeszłości mierzył się już z Manchesterem City jako zawodnik. Podopieczni Josepa Guardioli chcieli się zaś zemścić za dwa poprzednie sezony - przed rokiem Real wyeliminował Manchester City w fazie play-off Ligi Mistrzów, a przed dwoma laty zamknął drzwi do półfinału

W środowy wieczór Madrytczycy musieli sobie radzić bez ważnych ogniw - na liście nieobecnych znalazło się aż sześciu piłkarzy: David Alaba, Dani Ceballos, Jude Bellinham, Rodrygo, Alvaro Carreras, nieobecny od dawna Eder Militao, Rodrygo, a także przede wszystkim Kylian Mbappe. W zespole gości z istotnych nieobecnych brakowało tercetu: Josko Gvardiol, Mateo Kovacić, Rico Lewis.

Pierwsza połowa środowego meczu zaskoczyła chyba wszystkich, a z pewnością najbardziej jej głównego bohatera. Od 20. do 43. minuty Fede Valverde - pomocnik i kapitan Realu - zdobył hat-tricka i został drugim Urugwajczykiem w historii Ligi Mistrzów, który tego dokonał. Wcześniej przed nim takim wyczynem mógł się tylko pochwalić Walter Pandiani.

Najpierw Valverde wykorzystał kapitalne długie podanie od Thibaut Courtois, minął O'Reilly'ego, a także wychodzącego z bramki Donnarummę i posłał piłkę prosto do siatki. Następnie wykorzystał prostopadłe podanie od Viniciusa, które po drodze zostało jeszcze podbite przez Rubena Diasa.

Hat-tricka skompletował po świetnym zagraniu Brahima Diaza, przerzucił piłkę nad Guehim i z bliska pokonał Donnarummę.

Po zmianie stron prowadzenie mogło być bardziej okazałe. Donnarumma obronił jednak rzut karny, który został podyktowany za jego faul na Viniciusie. Brazylijczyk przegrał pojedynek z Włochem. Goście zaś nie potrafili znaleźć sposobu na Courtois. Nie korzystali nawet z takiego prezentu, jaki sprawił im Thiago Pitarch, tracąc piłkę we własnym polu karnym. Przed drugim meczem zdecydowanym faworytem do awansu będzie Real.

Rewanżowe spotkanie 1/8 finału Ligi Mistrzów zaplanowano na wtorek 17 marca. Tego dnia o 21:00 na Etihad Stadium wybiegną jedenastki Manchesteru City i Realu Madryt. Wcześniej oba zespoły zagrają mecze ligowe - w sobotę 14 marca o 21:00 Manchester City zagra w Londynie z West Hamem, a o tej samej porze Real zmierzy się u siebie z Elche.

  • Real Madryt 3:0 Manchester City (3:0)
  • Gole: Federico Valverde' 20' 27' 42
  • Real: Courtois (gk) - Alexander-Arnold (83' Carvajal), Ruediger, Huijsen, Mendy (46' Fran Garcia) - Valverde (k), Guler (70' Camavinga), Tchouameni, Pitarch (76' Angel) - Diaz (76' Mastantuono), Vinicius
  • trener: Alvaro Arbeloa
  • Manchester: Donnarumma (gk) - Khusanov, Dias, Guehi, O'Reilly - Rodri, Bernardo Silva (k) (70' Ait-Nouri) - Savinho (46' Reijnders), Semenyo (70' Cherki), Doku - Haaland (82' Marmoush)
  • trener: Josep Guardiola
  • Estadio Santiago Bernabeu, Madryt
  • żółte kartki: Rayan Ait-Nouri
  • sędziował: Maurizio Mariani (Włochy)
  • niewykorzystany rzut karny: Vinicius' 56
Więcej o: