Atalanta Bergamo była jedynym włoskim zespołem, który awansował do 1/8 finału Ligi Mistrzów - w play-offach odpadł Juventus oraz Inter Mediolan. Zespół Raffaele Palladino trafił w fazie pucharowej na Bayern Monachium i zderzył się z walcem. Atalanta przegrała aż 1:6, a jej szanse na awans do ćwierćfinału tych rozgrywek są marginalne. Bayern wygrywał 3:0 już po pierwszej połowie, natomiast jedynego gola dla Atalanty strzelił Mario Pasalić. Nicola Zalewski znalazł się w wyjściowym składzie Atalanty, ale zszedł w 55. minucie.
Włoskie media były zdruzgotane po klęsce Atalanty. "Bayern rozwalił i zmiażdżył Atalantę w Bergamo. To była fatalna porażka drużyny Palladino. Odwrócenie losów spotkania wymagałoby czegoś więcej niż cudu" - pisze dziennik "Tuttosport".
"Atalanta została upokorzona u siebie przez niepowstrzymany Bayern. Straciła sześć goli, a mogło być gorzej. Ukrzyżowanie Atalanty byłoby zbyt proste: ta kompromitacja to hańba dla całej włoskiej piłki nożnej. To nie była tylko dotkliwa porażka, to była masakra, która odziera również z poezji i beztroski, z jaką Atalanta podchodziła do tego meczu" - dodaje "La Gazzetta dello Sport".
Włoscy dziennikarze zauważają, że to był czwarty kolejny mecz Atalanty bez zwycięstwa. "Gem, set, mecz. To był koniec włoskiej kampanii w Lidze Mistrzów. Surowa lekcja dla Atalanty. Kwestia awansu jest już rozstrzygnięta. Sam mecz, ze wszystkimi nieuniknionymi niepewnościami, trwał około dziesięciu minut. Potem stał się wirtualnym monologiem Bayernu, który robił z Atalantą, co chciał" - odnotowuje serwis tuttomercatoweb.com.
"Bayern jest zbyt silny. Mecz był jednostronny, a Atalanta została zdeklasowana. Bayern dał w Bergamo mistrzowski popis piłki nożnej. To był mecz, który pokazał zupełnie inny poziom techniczny obu drużyn. Atalanta nie mogła nic zrobić, być może liczyła na to, że nie zatonie, ale Bayern wyglądał naprawdę nie do pokonania" - pisze lokalny dziennik "L'Eco di Bergamo".
Zobacz też: Upadek 26-krotnego mistrza kraju. "Nie mam nadziei"
"Atalanta załamała się w Bergamo. Bayern dał prawdziwą lekcję piłki nożnej. Mecz zakończył się bardzo jasnym wynikiem przed rewanżem, który odbędzie się za osiem dni w Monachium" - uważa dziennik "Corriere dello Sport". "Bayern Monachium zachwycił. To była surowa lekcja dla Atalanty. Bayern po prostu był nie do ogrania. To rekordowa porażka Atalanty w Lidze Mistrzów od listopada 2020 r., gdy przegrała 0:5 z Liverpoolem" - podsumowuje calciomercato.com.
Teraz Atalanta może skupić się na krajowym podwórku, gdzie gra w półfinale Pucharu Włoch (pierwszy mecz z Lazio zakończył się remisem 1:1 - red.), a także jest w grze o miejsce w czołowej czwórce ligi włoskiej. Aktualnie Atalanta zajmuje siódme miejsce z 46 punktami i traci pięć do czwartego Como.