FC Barcelona we wtorek zmierzy się na wyjeździe z Newcastle United w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. W kadrze meczowej znaleźli się oczywiście Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny. Obaj panowie są już w Anglii. Jak przekazał kataloński "Sport", by oszczędzić piłkarzom niepotrzebnych podróży, ekipa FC Barcelony udała się tam tuż po sobotnim ligowym starciu z Athletikiem Bilbao (1:0). Tam też odbywały ostatnie treningi. W ich trakcie doszło do nieoczekiwanych scen z udziałem Polaków.
Gracze FC Barcelony zamieszkali w starej, luksusowej rezydencji Matfen Hall, wybudowanej w latach 1832-1836. Kompleks znajduje się na uboczu, w ustronnej, cichej okolicy. Piłkarze mieli więc do dyspozycji rozległe, zielone łąki położone blisko lasu. W takich oto okolicznościach przyrody prosty sposób na zabicie nudy znalazł Wojciech Szczęsny. Co takiego wymyślił?
Wszystko odsłania nagranie, jakie zamieścił w mediach społecznościowych hiszpański portal ElDesmarque. Widzimy na nim, jak polski bramkarz przechadza się, podpierając długim kijem. W pewnym momencie postanowił zrobić z niego inny użytek i dla zabawy zaczął udawać, że gra w golfa. Na oczach towarzyszącego mu Roberta Lewandowskiego ćwiczył zamaszyste uderzenia. - Szczęsny to Szczęsny. Bramkarz Barcelony stał się gwiazdą kolejnego pamiętnego momentu: wita Lewandowskiego i zaczyna grać w golfa z gałęzią drzewa - napisali dziennikarze.
Wkrótce do Szczęsnego i Lewandowskiego dołączyli dwaj młodzi koledzy z zespołu Xavi Espart i Tommy Marques. Jak relacjonował dziennik "Sport", "obserwowali tę scenę ze śmiechem i zaskoczeniem". Bramkarz ustawił sobie nawet piłeczkę golfową, ale nie mógł w nią trafić. Gdy w końcu mu się udało, nie poleciała zbyt daleko. - To moment, który odzwierciedla pozytywną atmosferę panującą w szatni Barcelony przed jednym z najtrudniejszych meczów sezonu - spuentowała gazeta.
Mecz Newcastle United - FC Barcelona odbędzie się we wtorek 10 marca na St James' Park. Początek o godz. 21:00. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na żywo na naszej stronie internetowej Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.