Piotr Zieliński w ostatnich tygodniach wyrósł na lidera środka pola Interu. W większości spotkań pokazywał się z bardzo dobrej strony, był czołową postacią i zbierał pochlebne opinie i od trenera Cristiana Chivu, i od mediów. W starciu z Arsenalem pomocnik reprezentacji Polski ponownie wybiegł w podstawowym składzie, a wobec kontuzji Hakana Calhanoglu został ustawiony w centralnej części boiska. Trener gości Mikel Arteta odrobił jednak lekcję i skłonił swoich graczy, by odcinali "Ziela" od podań. Szkoleniowiec "Nerazzurrich" jeszcze w pierwszej połowie zmodyfikował nieco swoją taktykę, cofnął Polaka, by grał bliżej stoperów, ale i to nie przyniosło większej odmiany. Może miał częściej piłkę przy nodze, jednak odległość od bramki przeciwnika stała się zbyt duża, by mógł wykreować szanse napastnikom.
"Niezwykle trudny mecz dla Polaka. Był mniej efektowny i skuteczny niż w ostatnich meczach. Pressing Arsenalu był duszący, a on cierpiał" - ocenił włoski oddział Eurosportu, przyznając Zielińskiemu notę 5,5 (skala 1-10). Gorszą w ekipie gospodarzy dostał tylko Marcus Thuram (5).
Taką samą ocenę Polak otrzymał od portalu leggo.it. "Jego występ był minimalistyczny i zbyt wyważony. Pod wływem silnej presji graczy rywali często był zmuszany do rozgrywania poziomego, miał problemy z tempem i intensywnością" - czytamy w uzasadnieniu (ocena 5.5).
Surowy w ocenie gry Zielińskiego był też sport.virgilio.it. "Miał problemy z jakością gry Arsenalu. Był mniej widoczny niż zwykle" - podkreślono, wystawiając notę 5.5.
Inaczej postawę pomocnika biało-czerwonych widział portal TuttoMercatoWeb. "Nie wpadł w panikę w gąszczu rywali, jaki rzadko widuje się w środku pola, i zawsze szukał odważniejszych zagrań" - napisano. Dodano jednak, że miał słabsze momenty i bywał przytłoczony. Oceniono go na 6.5.
"Mało zauważalny, ale to nie oznaczało, że w ogóle go nie było. Niektóre z jego zagrań były dobre, ale koledzy nie potrafili z nich skorzystać" - stwierdził portal fcinternews.it, dając mu notę 6.
Inter Mediolan przegrał z Arsenalem 1:3. Dubletem popisał się Gabriel Jesus, dla gości trafił też wprowadzony z ławki Viktor Gyoekeres. Honorego gola na gospodarzy zdobył Sucić.
ZOBACZ TAKŻE: Oto tabela LM po wtorkowych meczach. Oni są już pewni awansu!
Sytuacja Interu po tej porażce się skomplikowała. Na jedną kolejkę przed zakończeniem fazy ligowej "Nerazzurri" wypadli z czołowej ósemki Ligi Mistrzów. Obecnie zajmują 9. miejsce i nie mają bezpośredniego miejsca w 1/8 finału. O uniknęcie play-offów zagrają 28 stycznia na wyjeździe z Borussią Dortmund. Niemcy też są pod kreską (12 lokata), ale mają tylko "oczko" mniej od Włochów.
Arsenal jest w tym sezonie Champions League do bólu skuteczny. Siedem meczów, siedem zwycięstw, bramki 20-2 - to bilans ekipy Mikela Artety. Na zakończenie pierwszego etapu liderzy LM zmierzą się z Kairatem Ałmaty.