Robert Lewandowski ma za sobą kiepski występ w Lidze Mistrzów. We wtorkowym meczu FC Barcelony z Eintrachtem Frankfurt (2:1) rozegrał 66 minut i niestety przez większość czasu był kompletnie niewidoczny. Od razu wytknęła mu to hiszpańska prasa, w której zaroiło się od niezbyt pochlebnych recenzji. - Polak nie potrafił znaleźć dobrych okazji do strzału. Jego ruchy również nie były tak dobre jak we wcześniejszych meczach - komentował dziennik "Sport". Teraz postawie naszego napastnika dokładniej przyjrzał się portal vavel.com.
Zdaniem dziennikarzy Lewandowski przeciwko Eintrachtowi: "zagrał znacznie poniżej swojego standardu". - Występ polskiego napastnika w tym meczu Ligi Mistrzów pozostawiał wiele do życzenia. W ciągu 66 minut gry miał tylko jedną okazję do zdobycia gola i był to bardzo niecelny strzał w pierwszych minutach - czytamy.
Hiszpanie odnotowali, że nie był to odosobniony przypadek. Słabszą dyspozycję dało się także zauważyć we wcześniejszym meczu Lewandowskiego przeciwko Atletico Madryt (3:1). Wtedy to 37-latek również wypadł blado, a na domiar złego zmarnował rzut karny. - Polski napastnik grał chaotycznie przez cały mecz, nie mając kontaktu z partnerami z ataku, a każda klarowna okazja do zdobycia gola zdawała się stracona, gdy piłka trafiała pod jego nogi - przypomnieli.
Konkluzja dziennikarzy była więc oczywista. Ich zdaniem Lewandowski powinien ustąpić miejsca w podstawowym składzie FC Barcelony Ferranowi Torresowi. Hiszpan w meczu z Eintrachtem wszedł z ławki rezerwowych i co prawda bramki nie zdobył, ale był o wiele bardziej aktywny. Poza tym w poprzednim starciu z Betisem (5:3) ustrzelił hat-tricka. - Zmiana ról między dwoma napastnikami jest nieunikniona - wieścili.
Na sam koniec dodali, że kontrakt Lewandowskiego obowiązuje tylko do końca czerwca. Jeśli więc nic się nie zmieni, będzie to jego ostatni sezon w FC Barcelonie. - Nie wydaje się, aby zarząd Barcelony złożył mu konkretną ofertę przedłużenia kontraktu o kolejny rok - wyrokował portal.