W hicie Ligi Mistrzów Real Madryt mierzył się z Manchesterem City. Dodatkowej pikanterii dodawał fakt, że - zdaniem hiszpańskich mediów - Xabi Alonso grał o posadę, która wisiała na włosku. To spotkanie bardzo dobrze rozpoczęło się dla Królewskich, bo już w 28. minucie wyszli na prowadzenie za sprawą Rodrygo. Jednak później Nico O'Reilly i Erling Haaland odwrócili losy tego spotkania.
Ostatecznie ten mecz zakończył się wynikiem 1:2 i dzięki temu zwycięstwu Manchester City - z dorobkiem 13 pkt - awansował na czwarte miejsce. Z kolei Królewscy spadli na siódmą lokatę, wciąż gwarantującą bezpośredni awans do 1/8 finału.
W meczach, które tego dnia zakończyły się wcześniej Ajax pokonał Karabach Agdam 4:2, a FC Kopenhaga była minimalnie lepsza od Villarreal (3:2). Po tym drugim meczu duńskie media oszalały: "Nadzieje w Lidze Mistrzów wciąż żywe", "Często krytykowany napastnik stał się wielkim bohaterem FCK", "Sensacja! Duńskie szaleństwo!" - pisano w nagłówkach skandynawskich mediów, które opisał na łamach Sport.pl Szymon Szczepanik.
Jeśli chodzi o pozostałe mecze, to Arsenal po zwycięstwie 3:0 z Club Brugge umocnił się na pozycji lidera z osiemnastoma punktami, odskakując Bayernowi Monachium na trzy "oczka". Napoli dość niespodziewanie poległo 0:2 z Benficą, a PSG bezbramkowo zremisowało z Athletic Bilbao na wyjeździe.
Zobacz też: Superkomputer wyliczył, co czeka Barcelonę w Lidze Mistrzów
Do końca fazy ligowej Ligi Mistrzów pozostały jeszcze dwa spotkania, czyli do zdobycia będzie jeszcze sześć punktów. Bayern i Arsenal są już pewne tego, że wystąpią w fazie play-off Ligi Mistrzów. Podobnie jak PSG, Manchester City i Atalanta Bergamo.