Piłkarski los nie był łaskawy dla kibiców piłki nożnej i nie zezwolił na to, by na boisku spotkali się Yamal oraz Dembele. Obaj zawodnicy byli faworytami do zdobycia Złotej Piłki. Tam lepszy okazał się Francuz, a teraz przez jego kontuzję Hiszpan nie mógł mu się zrewanżować bezpośrednio w meczu. Mógł jednak pomęczyć oraz pokonać jego kolegów. PSG pojechało do Katalonii mocno osłabione, bo poza Dembele kontuzjowani byli m.in. Desire Doue, Chwicza Kwaracchelia i Marquinhos.
Jednak Barcelonie, też osłabionej brakiem choćby Raphinhi czy Gaviego, nic to nie dało. Choć zespół Hansiego Flicka jako pierwszy wyszedł na prowadzenie po golu Ferrana Torresa, PSG odwróciło losy meczu, a w 90. minucie Goncalo Ramos zadał decydujący cios. Lamine Yamal? Stoczył wiele pojedynków z Nuno Mendesem na prawym skrzydle, wywalczył nawet żółtą kartkę dla Portugalczyka. Ten jednak się tym nie zdenerwował. Yamalowi nie wolno było w tym meczu za wiele, zwłaszcza w drugiej połowie. Słaby występ Hiszpana dał pożywkę dla francuskiego portalu So Foot, który dość bezpardonowo z niego zadrwił.
So Foot znane jest z mniej formalnego stylu w swoich tekstach, ale tym razem nie cackali się nawet jak na swoje standardy. - Występ dobry dla tych, którzy robią kompilacje na YouTube. Jego dobre zagrania można zmieścić w trzydziestu sekundach. Pięknych trzydziestu sekundach, ale wciąż tylko w tylu - czytamy. Czytelnicy So Foot ocenili Yamala średnio na 4,22 (skala 1-10). Z kolei autor tekstu prześmiewczo wystawił mu ocenę 30/10.
Czy Yamal dostanie jeszcze okazję do rewanżu na Francuzach w tegorocznej Lidze Mistrzów, tego nie wiemy. Natomiast będzie mógł odbić sobie porażkę z paryżanami w następnym meczu ligowym. Barcelona rozegra go w niedzielę 5 października o 16:15 na wyjeździe z Sevillą.