Dzieje się! Idą do sądu po decyzji Marciniaka. "Koniec milczenia"

Szymon Marciniak wraz z VAR-em zauważyli podwójne dotknięcie piłki przy rzucie karnym uderzanym przez Juliana Alvareza w 1/8 finału Ligi Mistrzów, kiedy to doszło do derbów Madrytu pomiędzy Realem i Atletico. Kibice Atleti do teraz nie mogą się pogodzić z taką decyzją i wysłali specjalny list do UEFA. Niewykluczone, że cała sprawa znajdzie swój finał w sądzie.
Liga Mistrzów. Francuski piłkarz Kylian Mbappe i polski sędzia Szymon Marciniak podczas meczu Atletico Madryt - Real Madryt
Fot. Susana Vera / REUTERS

12 marca br. Szymon Marciniak był rozjemcą meczu między Realem Madryt a Atletico Madryt w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Kwestia awansu wyjaśniła się dopiero w rzutach karnych, w których Real wygrał 4:2. Od razu po tym meczu były spore kontrowersje w związku z decyzją Marciniaka przy uderzeniu Juliana Alvareza. Marciniak wraz z VAR-em zauważył podwójne dotknięcie piłki przez Argentyńczyka. - Nigdy nie widziałem, by VAR wołał kogoś do karnego. Kiedy Julian stawia stopę i uderza, to piłka nie rusza się nawet o milimetr. Ale cóż... - mówił Diego Simeone, trener Atletico po meczu.

Zobacz wideo Sensacyjny powrót do reprezentacji Polski?! Jan Urban: Nie wahałbym się

Kibice Atletico pozywają UEFA. Chcą dostępu do nagrań z VAR-u po decyzji Marciniaka

Jak się okazuje, kibice Atletico cały czas nie mogą się pogodzić z decyzją Marciniaka, która mogła wpłynąć na to, że ich zespół awansował do kolejnej fazy Ligi Mistrzów. Stowarzyszenie kibiców Union Internacional de Penas del Atletico de Madrid ogłosił w komunikacie, że składa pozew przeciwko UEFA w związku z tą decyzją przy karnym Alvareza.

"Koniec milczenia. Kilka dni temu wysłaliśmy list polecony za potwierdzeniem odbioru do siedziby UEFA. W liście tym zażądaliśmy udostępnienia nam oryginalnych nagrań wideo i audio z systemu VAR wraz z protokołem postępowania dot. meczu, w którym zostaliśmy pokrzywdzeni. Poczta właśnie potwierdziła nam doręczenie listu. Termin upłynął, a UEFA nie udzieliła odpowiedzi" - pisze Stowarzyszenie. Jednocześnie zapowiada, że zespół prawników kieruje już sprawę do sądu.

"Złożymy skargę do odpowiednich organów w celu obrony przejrzystości i praw kibiców Atletico. Piłka nożna jest rozgrywana również w biurach, a kibice zasługują na szacunek" - dodają Hiszpanie. Władze tego stowarzyszenia namawiają internautów do oznaczania kont UEFY na portalu X i dodawania hashtagu #TransparenciaVAR.

UEFA wydała komunikat 13 marca br., w którym przekazała, że decyzja sędziów z Derbów Madrytu była prawidłowa. Poza tym organizacja załączyła nagranie z tej sytuacji. "Choć kontakt był minimalny, zawodnik dotknął piłki nogą postawną, zanim oddał strzał. VAR musiał poinformować sędziego, że gol powinien zostać anulowany" - czytamy.

"Poza brakiem ścieżki dźwiękowej do stwierdzenia, że wideo jest zmanipulowane, fanów Atletico prowadzą takie wnioski z zamówionego raportu, jak niespójność metadanych, brak spójności między tym nagraniem a ujęciami z innych kamer, anomalie w analizie entropii, specyficzne zmiany w sekwencji obrazów czy wizualne klonowanie w określonych obszarach nagrania" - pisały hiszpańskie media (tłumaczenie za: realmadryt.pl).

Zobacz też: Nowy numer 9 Barcelony? Flick może odsunąć Lewandowskiego!

Czy w tej sytuacji może coś grozić Marciniakowi? Absolutnie nie. Jeżeli dojdzie do batalii sądowej, to stronami w tym konflikcie będą UEFA oraz stowarzyszenie kibiców Atletico.

Więcej o: