36 - tyle drużyn walczyło o to, by pod koniec maja spotkać się na Allianz Arenie w Niemczech. Szczególnie zależało na tym Bayernowi Monachium, dla którego to domowy stadion. Tylko że piłkarzom Vincenta Kompany'ego celu zrealizować się nie udało. W finale Ligi Mistrzów wystąpi za to drużyna, która wyeliminowała Bawarczyków w ćwierćfinale. Mowa o Interze Mediolan. Drugą ekipą, która powalczy o trofeum, będzie Paris Saint-Germain.
Kto będzie faworytem? Trudno wskazać. Wydaje się, że każdy z zespołów ma równe szanse. O wiele bardziej zdeterminowana może być francuska drużyna. Dlaczego? Nigdy jeszcze nie zdobyła trofeum Ligi Mistrzów. Najlepszą szansę ku temu miała w sezonie 2019/20, ale wówczas w finale uległa Bayernowi Monachium. Zadecydowało jedno trafienie.
Zarówno trener PSG, jak i Interu z pewnością wystawi najmocniejszy skład. Niewykluczone też, że sobotnie starcie pomoże wyłonić zdobywcę Złotej Piłki. Faworytami są Raphinha i Lamine Yamal. Tyle tylko, że nie ma ich już w Lidze Mistrzów. Innym kandydatem jest Ousmane Dembele, a także Gianluigi Donnarumma. I niewykluczone, że ewentualne zwycięstwo Francuzów, pozwoliłoby sięgnąć któremuś z piłkarzy PSG po tę prestiżową nagrodę.
O tę statuetkę szans powalczyć nie mają za to Piotr Zieliński i Nicola Zalewski, ale niewykluczone, że pojawią się na boisku w finale LM i pozostawią po sobie ślad. - Mam nadzieję, że na finał będzie gotowy cały skład. Liczymy, że odzyskamy Pavarda i Zielińskiego - podkreślał Simone Inzaghi, wierząc, że Polak zdoła wyleczyć kontuzję, której nabawił się kilka dni temu.
Zobacz też: Wskazali najlepszych zawodników sezonu 2024/25. Oto miejsce Lewandowskiego.
Finał Ligi Mistrzów między Interem Mediolan i Paris Saint-Germain zaplanowano na sobotę 31 maja. Początek spotkania o godzinie 21:00. Transmisję przeprowadzi TVP 1 i TVP Sport. Zapraszamy również do śledzenia relacji tekstowej na stronie głównej Sport.pl i w naszej aplikacji mobilnej.