W wymienionych spotkaniach zabrakło Marcusa Thurama, który zmaga się z kontuzją. Francuz jest bardzo ważnym zawodnikiem Interu i w bieżącym sezonie rozegrał 44 mecze, w których strzelił 17 goli. Jeszcze niedawno wydawało się, że drużyna będzie musiała sobie radzić bez niego również w zbliżającym się wielkimi krokami spotkaniu z FC Barceloną w półfinale Ligi Mistrzów.
Teraz najnowsze wieści w tej sprawie przekazały włoskie media. Okazuje się, że Thuram wrócił już do treningów indywidualnych, ale na bardzo intensywnym poziomie. Inter planuje zatem włączyć go do kadry na mecz z ekipą Hansiego Flicka. - On wraca do zdrowia powoli, ale jestem bardzo optymistycznie nastawiony. Mam nadzieję i wierzę, że uda mu się wyzdrowieć do środy - powiedział prezes Interu Giuseppe Marotta, cytowany przez hiszpański "Sport".
Powrót Thurama to świetne wieści dla Simone Inzaghiego, który pod jego nieobecność musiał wystawiać Mehdiego Taremiego i Joaquina Correę. Obaj bardzo zawodzą w tym sezonie i łącznie zdobyli zaledwie pięć bramek. Szkoleniowiec stawiał też na Marko Arnautovicia, który spisywał się nieźle, ale Austriak ma już 36 lat i nie jest w stanie grać tylu meczów w krótkim odstępie czasu na takiej intensywności.
Pierwsze spotkanie Interu Mediolan z FC Barceloną odbędzie się w środę o godzinie 21:00. Rewanż zaplanowany jest na wtorek 6 maja.