To była 88. minuta. Katastrofa Bayernu "zniszczyła piękną bajkę"

Inter Mediolan pokonał Bayern Monachium 2:1 w pierwszym ćwierćfinale Ligi Mistrzów, a o wyniku zdecydowała bramka z 88. minuty meczu. Niemieckie media nie są zadowolone z postawy Bawarczyków, a do tego wypominają "pokrzyżowane marzenia" o wielkim dniu Thomasa Muellera. Legenda była bliska uratowania zespołu przed porażką.
Fot. Kai Pfaffenbach / REUTERS

Rywalizacja Bayernu Monachium z Interem Mediolan w ćwierćfinale zapowiadała się na bardzo emocjonującą oraz wyrównaną i faktycznie taka była. Pierwszy mecz zakończył się jednak wygraną Włochów, dla których trafiali Lautaro Martinez i Davide Frattesi. Ten drugi w 88. minucie ustalił wynik spotkania tylko trzy minuty po tym, jak wyrównał Thomas Mueller.

Zobacz wideo ŁKS Commercecon Łódź zwycięski w pierwszym meczu półfinałowym TAURON Ligi. Marlena Kowalewska wybrana MVP

Bayern Monachium przegrał z Ineterem Mediolan. Niemieckie media: "zniszczona bajka"

To właśnie trafienie Muellera szczególnie poruszyło niemieckie media, bo legenda Bayernu zagrała pierwszy raz od ogłoszenia, że po sezonie opuści klub. "Bayern niszczy piękną bajkę o Muellerze" - pisze po meczu "Bild". To samo źródło zadaje pytanie, czy był to już ostatni mecz Niemca w Lidze Mistrzów w barwach Bawarczyków na Allianz Arenie. 

"Kiedy wszedł, to cały stadion wstał, a później pokazał, że nadal wie, jak to robić. Ekstaza na stadionie i piękna historia. Jednak niecałe trzy minuty później Frattesi popsuł jego bajkę. Bayern przegrał u siebie w Lidze Mistrzów po serii 22. meczów bez porażki. Ostatnia miała miejsce 7 kwietnia 2021 (2:3 z PSG)" - czytamy dalej.

Na legendzie klubu skupił się także inny gigant medialny z Niemiec. "W swoim pierwszym meczu po ogłoszeniu odejścia Thomas Mueller niemal uratował Bayern Monachium przed porażką. Jednak Davide Frattesi z Interu pokrzyżował te marzenia" - pisze "Kicker". 

"We wtorek wieczorem niewiele brakowało do historii, której żaden scenarzysta nie mógłby napisać lepiej. Mueller wszedł na boisko w pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów z Interem Mediolan cztery dni po ogłoszeniu swojego odejścia i strzelił wyrównującego gola jedenaście minut później. W typowym dla siebie stylu stał na właściwym miejscu przy dalszym słupku, by otrzymać dośrodkowanie Konrada Laimera i umieścić piłkę za linią bramkową" - czytamy dalej. 

"Obrona Bayernu zawodzi, Kane pozostawia wiele do życzenia" - pisze z kolei sport.de. O angielskim napastniku napisano, że zaliczył "wyjątkowo pechowy występ" i "zmarnował kilka stuprocentowych sytuacji". 

"Późny szok niszczy bajkę Muellera" - dodaje sport1.de. "Niemiec wywołał euforię, ale zniszczył ją gol Fratessiego. Bayern był lepszy, ale zabrakło mu niezbędnej magii. Nie mogli znaleźć niezbędnych luk w obronie Interu. Gdy pojawiały się okazje, to byli niezdecydowani albo mieli pecha" - napisano dalej.

Rewanż Interu z Bayernem zaplanowano na 16 kwietnia o 21:00. Zwycięzcy zagrają w półfinale z Barceloną lub Borussią Dortmund. 

Więcej o: