FC Barcelona awansowała do 1/4 finału Ligi Mistrzów po pokonaniu Benfiki Lizbona (4:1) i zmierzy się w nim z Borussią Dortmund. BVB wygrało z Lille 3:2 w dwumeczu i prestiżowych rozgrywkach radzi sobie znacznie lepiej niż w Bundeslidze. W niej naprawdę przeżywa kryzys, o czym świadczą ostatnie wyniki i miejsce w tabeli.
W miniony weekend Borussia przegrała 0:2 z RB Lipsk i zajmuje 11. miejsce w Bundeslidze, w której gra 18 drużyn. Sport.de pisze wprost: "BVB to tylko szara myszka. Weszli w tryb kryzysowi, chociaż kiedyś byli poważnym konkurentem dla Bayernu Monachium. Teraz zmagają się z osiągnięciem jakichkolwiek sukcesów i przeżywają brutalny szok".
Dalej czytamy, że dortmundczycy "przebili się" do środka ligowej tabeli. "Dziesięć punktów dzieli ich od bezpośredniej kwalifikacji do Ligi Mistrzów, a 15 punktów od strefy spadkowej" - zaznaczają Niemcy. Trzeba przyznać, że w przypadku giganta i finalisty Ligi Mistrzów z sezonu 2023/24 to naprawdę fatalny wynik.
"Kiedyś nie mieli sobie równych w napływaniu talentów" - czytamy dalej. To oczywiście wspomnienie o tym, że do Dortmund trafiali znakomici piłkarze, tacy jak Robert Lewandowski i Marco Reus, a później Ousmane Dembele i Jadon Sancho, których sprzedawano z niebywałym zyskiem.
Niemcy zaznaczają także, że kiedy Borussia wykonywała drogie transfery, to te sprawdzały się rzadziej, niż zawodnicy ściągani za bezcen. Jako przykłady podani są m.in. Nico Schulz (25 mln), Thorgan Hazard (25 mln), czy Sebastian Haller (30 mln). "Teraz w składzie nie ma wybitnego talentu. Czy powinni wrócić do starej taktyki transferowej z czasów Juergena Kloppa?" - zapytano.
"Jeśli BVB nie uda się zakwalifikować do sezonu Ligi Mistrzów 2025/26 dzięki nieoczekiwanej serii zwycięstw, dobre lata prawdopodobnie będą już policzone" - czytamy. A to zadanie może być faktycznie niełatwe. Inną drogą niż kwalifikacja z Bundesligi pozostaje zwycięstwo w Lidze Mistrzów, ale tam czeka Barcelona.
Katalończycy i dortmundczycy mierzyli się już w grudniu i wówczas lepszy okazał się zespół Hansiego Flicka, który wygrał 3:2. Teraz stawką będzie awans do półfinału, a faworytami znów zawodnicy Barcelony. Pierwszy mecz zaplanowano na 9 kwietnia, a rewanż na 15 kwietnia.