Liga Mistrzów wchodzi w decydującą fazę. Od 4 marca 16 najlepszych drużyn będzie rywalizować w 1/8 finału. W piątek odbyło się losowanie, podczas którego poznaliśmy nie tylko pary w najbliższej rundzie, ale i cały układ drabinki. Już sam ten fakt sprawił, że superkomputer musiał skorygować swoje wyliczenia w kontekście szans na końcowy triumf każdej z drużyn.
Chodzi o narzędzie wykorzystywane przez portal analityczny Opta, które na podstawie specjalnego algorytmu podaje, ile procent szans na wygraną ma konkretny zespół. Okazuje się, że potencjalna droga do finału Ligi Mistrzów ma w tym wypadku kluczowe znaczenie. Przekonała się o tym FC Barcelona.
Klub Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego jeszcze przed losowaniem miał 12,7 proc. szans na końcowy triumf, co było trzecim wynikiem spośród całej szesnastki. Po losowaniu zaszła jednak dość spora zmiana. Prawdopodobieństwo to wzrosło do 15,4 proc. i tym samym FC Barcelona w klasyfikacji największych faworytów przeskoczyła na drugie miejsce. Jak to możliwe?
Wicemistrzowie Hiszpanii trafili do teoretycznie łatwiejszej części drabinki. Przed finałem unikną m.in. Liverpoolu, Arsenalu czy Realu Madryt. Wspomniane drużyny zdaniem Opty również należą do głównych pretendentów do wygranej. Najwięcej szans daje się Liverpoolowi. Przed losowaniem było to 20,2 proc. Jednakże po tym, jak okazało się, że Anglicy trafili w 1/8 finału na PSG, wskaźnik ten zmalał aż o 3 punkty procentowe.
Podobne zjawisko nastąpiło w przypadku Arsenalu. Zanim poznał on swoich najbliższych rywali, dawano mu 16,8 proc. szans. Gdy jednak wyszło, że w 1/8 finału spotka się z PSV, a w ewentualnym ćwierćfinale z Realem lub Atletico, obniżono ten wskaźnik do zaledwie 13,6 proc. Tym sposobem Arsenal na liście największych faworytów spadł za FC Barcelonę i zajmuje trzecie miejsce. Kolejne pozycje przypadły Interowi Mediolan (12,7 proc.), Realowi Madryt (11,6 proc.) i PSG (8,8 proc.). Najmniejsze prawdopodobieństwo na wygraną w Lidze Mistrzów spośród całej szesnastki zdaniem superkomputera ma natomiast Feyenoord Rotterdam - jedynie 0,6 proc.