- To było bardzo surowe. Zmieniło mecz - w taki sposób Zlatan Ibrahimović skomentował decyzję Szymona Marciniaka o wyrzuceniu Theo Hernanedza z boiska we wtorkowym meczu Ligi Mistrzów pomiędzy Milanem a Feyenoordem Rotterdam (1:1). Polski sędzia nie miał litości dla Francuza i pokazał mu drugą żółtą kartkę po próbie wymuszenia rzutu karnego.
"Piękna czerwona kartka. Brawo, Szymon Marciniak", "najlepszy w swoim fachu", "Marciniak wyrzuca Theo Hernandeza za padolino! Druga żółta za próbę wymuszenia karnego. Brawo. Wyjątkowa głupota, jeszcze w meczu na styku" - komentowali tę sytuację eksperci, a o sprawie pisały włoskie oraz holenderskie media. Wreszcie doczekaliśmy się komentarza ze strony Hernandeza.
Zobacz też: Wieczysta szykuje transferowy hit! Niewiarygodne, kto wróci do Polski
Reprezentant Francji najwyraźniej musiał trochę ochłonąć (lub bał się gniewu kibiców), gdyż wpis na Instagramie zamieścił dopiero w środę po południu. "Piłka nożna jest nieprzewidywalna: daje nam wielkie radości, ale także bolesne chwile" - zaczął.
"Odczuwam ogromną frustrację. Przepraszam moich kolegów z drużyny, że zostawiłem ich w dziesięciu, i przepraszam fanów, którzy zawsze nas wspierają. Ale ten klub to rodzina i razem się podniesiemy. Zróbmy to wszyscy razem. A najpierw ja. Naprzód Milan" - napisał.
Publicznie kolegi z szatni bronił Santiago Gimenez, nowy napastnik Milanu (zimą przyszedł z Feyenoordu). - Padło na Theo, jutro może przydarzyć się to innemu zawodnikowi. Jesteśmy zespołem, szanujemy go całkowicie i jedyne, co możemy mu powiedzieć, to podziękować za wszystko, co robi dla tych barw i wspierać go - powiedzial stacji TNT Sports (cytat za portalem tuttomercatoweb.com).
Milanowi pozostała rywalizacja we Włoszech, w sobotę 22 lutego rozegra ligowy mecz z Torino. Natomiast Feyenoord Rotterdam w 1/8 finału Ligi Mistrzów zmierzy się albo z Arsenalem, albo z Interem Mediolan.