Pięć punktów - tyle w ostatnich pięciu spotkaniach ligowych zdobyła FC Barcelona. Trzeba przyznać, że biorąc pod uwagę jej wyniki na początku sezonu, jest to koszmarny okres. Kontuzja Lamine'a Yamala sprawiła, że cały zespół wyglądał słabo, natomiast w sobotnim meczu z Realem Betis nawet 17-latek nie był w stanie dać zwycięstwa. Można powiedzieć, że zrobił, co mógł, bo po wybitnym podaniu w 82. minucie do siatki trafił Ferran Torres. Rywale nie poddali się jednak i doprowadzili do remisu.
Do niepokojących scen doszło podczas samego meczu, a konkretniej w 66. minucie. Sędzia Alejandro Muniz Ruiz po konsultacji z wozem VAR podyktował wówczas rzut karny za faul na Vitorze Roque. To zirytowało Hansiego Flicka, który wymownie machnął tylko ręką. Arbiter uznał to "protestujący gest przeciwko decyzji" i wyrzucił go z boiska. Hiszpanie nie mogli za to uwierzyć, że za ten "drobny gest" został ukarany czerwoną kartką.
Z pewnością ostatnie zdarzenia nie wpływają dobrze na drużynę, jak i samego trenera, na co zwrócił uwagę niemiecki portal Ruhr 24 przed meczem z Borussią Dortmund. "Nerwy Hansiego Flicka wydają się być nieco nadszarpnięte. (...) 59-latek wywołał wielkie zamieszanie podczas sobotniego meczu (...) Presja wywierana na byłego selekcjonera reprezentacji Niemiec jest coraz większa" - przekazano.
Hiszpanie zauważają za to coś innego. "Flick jest nieomylny w meczach z Borussią" - pisze "Sport". Będąc trenerem Bayernu, mierzył się z odwiecznym rywalem pięciokrotnie. I odniósł pięć zwycięstw. "Przytłaczająca statystyka" - czytamy. Przywołano również bezpośrednie spotkanie między obiema ekipami w sezonie 2019/20, kiedy Bayern wygrał 4:0, a dubletem popisał się "zabójca" Robert Lewandowski.
Dziennik zwraca też uwagę zwłaszcza na kapitalnie spisującego się Jamiego Gittensa, który ma być "bronią do przebijania obrony Barcelony" i jednocześnie największym dla niej zagrożeniem. - To najlepszy zawodnik Borussii. Może grać zarówno na prawej, jak i na lewej stronie. Jest bardzo szybki, elektryzujący. Nieszablonowo wchodzi w pojedynki, a kiedy już dociera do pola karnego, zwykle skutecznie finalizuje akcje. To zawodnik z największym talentem i przyszłością, jeśli się nie zmarnuje - twierdzi Marc Mayola.
Hansi Flick rzekomo miał już zdiagnozować problem FC Barcelony w ostatnich spotkaniach, którym jest fizyczność. Dziennik "Sport" zauważa, że od kiedy trener dołączył do hiszpańskiego klubu, to treningi oraz dyscyplina żywieniowa stały się dużo bardziej rygorystyczne. Teraz sztab zauważył, że zespół jest nieco zmęczony, dlatego szkoleniowiec ostatnio dawał niektórym graczom m.in. Robertowi Lewandowskiemu, więcej odpoczynku.