FC Barcelona w środowy wieczór ograła Bayern Monachium aż 4:1 w hicie trzeciej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów. Hattricka ustrzelił Raphinha, a po jednej bramce dołożyli Robert Lewandowski i Harry Kane. Katalończycy wygrali pierwszy raz od sześciu meczów z Bawarczykami, a ci drudzy nie uniknęli sporej krytyki w niemieckich mediach.
"Barcelona zdemontowała Bayern" - pisze dosadnie "Bild". "To starcie w Lidze Mistrzów było kompletnie jednostronne. Bayern poniósł porażkę z byłym trenerem Hansim Flickiem i byłym napastnikiem Robertem Lewandowskim. Barca zamieniła Bayernowi mecz w horror. Miejscowi grali po prostu jak opętani i wrócili do grona najlepszych w Europie" - czytamy dalej.
"Barcelona pokazała Bayernowi swoje granice" - pisze z kolei "Kicker". "Po passie, która trwała latami były trener Hansi Flick pokonał Bawarczyków. Spełnił misję zadośćuczynienia" - czytamy dalej. Nie brakuje też wzmianki o kontrowersji. "Był VAR? Lewandowski skończył mecz pomyślnie po asyście Fermina Lopeza. Ten drugi lekko odepchnął Kima przy akcji i z tego skorzystał. VAR nie zmienił jednak decyzji sędziego" - zaznaczają Niemcy.
"Bayern rozpłynął się w Barcelonie" - dodaje portal sport.de. "Fatalny w defensywie Bayern otrzymał najbardziej gorzką lekcję futbolu podczas spotkania z Hansim Flickiem i Robertem Lewandowskim. Barcelona uwolniła się od klątwy Bawarczyków" - dodają.
"Bayerischer Rundfunk" pisze z kolei o Bayernie "liżącym rany". Nie brakuje też krytyki. "Bayern trzykrotnie kontratakował na stadionie rywala i właściwie tyle. Jeśli wierzyć Kompany'emu i jego zawodnikom to nie było łatwo. Neuerowi brakowało agresywności, Kimmichowi w sumie też. Barcelona wykorzystała trzy z czterech sytuacji na strzelenie gola" - oceniono gorzko.
"Barca upokorzyła Bayern" - brzmi nagłówek na portalu sport1.de. "Czarny jak smoła wieczór w Barcelonie, a Hansi Flick świętuje przeciwko byłej drużynie. Bayern pierwszy raz w historii przegrał trzeci z rzędu mecz na wyjeździe w Lidze Mistrzów. Gol na 2:1 autorstwa Roberta Lewandowskiego właściwie przesądził już o wyniku" - zaskakują Niemcy.
Po porażce Bayern zajmuje dopiero 23. miejsce w tabeli Ligi Mistrzów i ma na koncie tylko trzy punkty. Kolejny mecz w prestiżowych rozgrywkach Bawarczycy rozegrają 6 listopada przeciwko Benfice Lizbona i będą musieli go wygrać, by nadal liczyć się w walce o awans do 1/8 finału.