Lecieli do Norwegii. Niecodzienne sceny w samolocie mistrzów Polski

Jakub Seweryn
Piłkarze Jagiellonii Białystok podczas podróży do Norwegii
Jakub Seweryn

Spacerując ulicami 50-tysięcznego norweskiego Bodo, w oczy rzucają się dwie rzeczy: przepiękne widoki oraz liczne flagi tutejszego klubu piłkarskiego FK Bodo/Glimt. - Tutaj wszystko, co dobre, to Bodo/Glimt. Wszyscy tutaj żyją tym klubem. To mistrzowie Norwegii! U siebie są bardzo mocni, jutro też wygrają - mówi nam właściciel jednego z hoteli w mieście, w którym we wtorek wieczorem Jagiellonia Białystok powalczy o odrobienie strat w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów.

Po godz. 8.15 piłkarze Jagiellonii Białystok pojawili się na warszawskim Okęciu, aby rozpocząć podróż na północ Norwegii na rewanżowy mecz III rundy eliminacji Ligi Mistrzów z FK Bodo/Glimt. W obozie mistrza Polski dominowały spokój, koncentracja, ale i wiara we własne możliwości, mimo porażki 0:1 w pierwszym spotkaniu w Białymstoku. 

Jagiellonia Białystok już w Bodo. W kadrze są Marczuk i Nene. "Chcemy zagrać odważniej"

- Wiemy, że w pierwszym meczu nie robiliśmy tego, co powinniśmy - usłyszeliśmy w sztabie mistrzów Polski. Tym razem ma być jednak inaczej, a trudno o większe potwierdzenie wiary w końcowy sukces, niż fakt, ze jeden z trenerów mistrza Polski w weekend udał do Belgradu, by obserwować na żywo potencjalnego przeciwnika w IV rundzie eliminacji Ligi Mistrzów - Crveną Zvezdę Belgrad. Ta w sobotę pewnie pokonała Novi Pazar 4:1 i z dorobkiem 10 punktów po czterech kolejkach umocniła się na czele serbskiej Super Ligi.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...