Wojciech Szczęsny otrzymał bajeczną ofertę. Nawet się nie zastanawiał

Piłkarska przyszłość Wojciecha Szczęsnego jest owiana tajemnicą. Wiele wskazuje na to, że po mistrzostwach Europy bramkarz reprezentacji Polski wróci do klubu, który chce się go pozbyć. Szczęsnego nie zraża, że do Juventusu wkrótce ma trafić Michele Di Gregorio, a nowy trener - Thiago Motta - ponoć nie jest fanem Polaka. Okazję wyczuli szejkowie, ale piłkarz właśnie miał odrzucić bajeczną ofertę.

Według włoskich mediów Wojciech Szczęsny w ogóle nie jest zainteresowany odejściem z klubu. "Miał dać klubowi jasno do zrozumienia, że on, jego rodzina i wysoki kontrakt (do czerwca przyszłego roku) nigdzie się nie wybierają" - pisał kilka dni temu portal calciomercato.com.

Zobacz wideo Ależ słowa Mai Strzelczyk o reprezentancie Polski! "Już jest objawieniem"

Co dalej ze Szczęsnym? Odrzucił wielkie pieniądze

Pieniądze najwidoczniej nie są jednak dla Szczęsnego najważniejsze. Chętnych na jego usługi nie brakuje, ale Polak dopiero co odrzucił ofertę kontraktu od jednego z saudyjskich klubów. Włoski dziennikarz Nicolo Schira poinformował na Twitterze, że Szczęsny zarobiłby aż 15 milionów euro rocznie!

"Saudyjski klub zaoferował bramkarzowi Juventusu Wojciechowi Szczęsnemu kontrakt do 2026 roku z roczną pensją 15 milionów euro, ale Polak nie jest zainteresowany dołączeniem do saudyjskiej Pro League" - czytamy.

Niechęć Szczęsnego do tego kierunku nie jest niczym nowym. Golkipera z odejściem do ligi saudyjskiej łączono już w zeszłym roku. - Zaczynamy rozmowę od kilkuset milionów euro - stwierdził wtedy w rozmowie z TVP Sport. - Naprawdę pieniędzy w życiu mi nie brakuje. Ja wolę fajne wyzwania, a bronienie w Juventusie jest najfajniejszym wyzwaniem, jakie mogę przed sobą postawić - dodał.

Szczęsny w przeszłości podkreślał, że chciałby zakończyć karierę w Juventusie. Czy tak się stanie? Według włoskich mediów klub chce się pozbyć polskiego bramkarza. Dlaczego? Do Juventusu wkrótce ma trafić Michele Di Gregorio z Monzy, który ma zostać jego następcą. Co gorsza, za golkiperem ma nie przepadać również nowy trener Juventusu Thiago Motta, który naciskał na znalezienie nowego zawodnika na tę pozycję.

Przyszłość Szczęsnego wyjaśni się najpewniej dopiero po Euro 2024. Wszystko wskazuje na to, że golkiper będzie pierwszym wyborem Michała Probierza. Bramkarz wielokrotnie dawał do zrozumienia, że tegoroczne mistrzostwa Europy najpewniej będą jego ostatnią wielką imprezą z reprezentacją Polski. Szczęsny w dobrej formie na pewno się przyda. Biało-Czerwoni w fazie grupowej grają z Francją, Holandią oraz świetną w ostatnim czasie Austrią.

Czy Szczęsny powinien kończyć karierę w kadrze po Euro 2024?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.