Pokazali, co zrobił Reus po meczu z Realem. Chwila taka, że serce pęka

Finał Ligi Mistrzów na Wembley był ostatnim meczem dla Marco Reusa w roli zawodnika Borussii Dortmund. Niemiec zdecydował, że nie przedłuży wygasającego kontraktu i zmieni klub po 12 latach gry na Signal Iduna Park. Borussia Dortmund przegrała 0:2 z Realem Madryt po golach Daniego Carvajala oraz Viniciusa Juniora. Realizator meczu nie pokazał reakcji Reusa po porażce, ale ta pojawiła się w mediach społecznościowych. "Okrutny sport" - czytamy na portalu X.

Borussia Dortmund wygrała Ligę Mistrzów tylko raz w klubowej historii. Dokonała tego w sezonie 96/97, wygrywając 3:1 w finale z Juventusem na Olympiastadion po dublecie Karl-Heinza Riedle oraz trafieniu Larsa Rickena. Szansa na powtórzenie tego sukcesu pojawiła się 27 lat później na Wembley, gdzie rywalem był Real Madryt.

Zobacz wideo Probierz zaskoczył wszystkich! "Chcieliśmy zrobić niespodziankę"

Borussia Dortmund wyglądała dużo lepiej w pierwszej połowie i mogła strzelić co najmniej jednego gola, ale Thibaut Courtois nie dał się pokonać ani razu. Po przerwie gole strzelał tylko Real Madryt za sprawą Daniego Carvajala oraz Viniciusa Juniora. To był ostatni mecz Toniego Kroosa w klubowej karierze. Ale nie tylko dla niego był to wyjątkowy moment.

Po raz ostatni w barwach Borussii Dortmund zagrał Marco Reus. Niemiec pojawił się w 72. minucie w miejsce Karima Adeyemiego. Zaledwie dwie minuty po jego wejściu Real strzelił pierwszego gola.

Reus zalał się łzami po finale Ligi Mistrzów. "Ten sport potrafi być okrutny"

Tuż po ostatnim gwizdku Real Madryt zaczął świętować zdobycie 15. tytułu Ligi Mistrzów w klubowej historii. Piłkarze Realu cieszyli się w swoim towarzystwie, a Carlo Ancelotti świętował ten wyjątkowy moment ze swoją żoną. Realizator tego spotkania nie odnotował jednak reakcji Reusa po przegranym finale, ale nagranie z jego udziałem pojawiło się na profilu Sportbible na X-ie. "Reus cały we łzach po przegranym finale Ligi Mistrzów" - czytamy.

"Sport, który kochamy, potrafi być okrutny" - napisał jeden z kibiców, odnosząc się do reakcji Reusa po przegranym meczu. Warto dodać, że to był drugi finał Ligi Mistrzów w klubowej karierze Reusa. Wcześniej Borussia grała w finale w sezonie 12/13, ale tam przegrała 1:2 z Bayernem Monachium. Jedynego gola dla BVB strzelił Ilkay Gundogan, a po stronie Bayernu trafiał Mario Mandzukic oraz Arjen Robben.

3 maja br. Reus ogłosił, że nie przedłuży wygasającego kontraktu i odejdzie z klubu po 12 latach. "Jestem niezwykle wdzięczny i dumny z tego wyjątkowego czasu w moim klubie, Borussii Dortmund. Spędziłem tu ponad połowę mojego życia i cieszyłem się każdym dniem, choć oczywiście były też trudne momenty. Już teraz wiem, że będzie mi trudno się pożegnać na koniec sezonu. A jednak jestem szczęśliwy, że teraz mamy jasność" - przekazał Reus, cytowany przez oficjalną stronę internetową klubu.

Reus trafił do Borussii Dortmund latem 2012 r. za 17,1 mln euro z Borussii Moenchengladbach. Od tego momentu zagrał 429 meczów, wygrał dwa Puchary i trzy Superpuchary Niemiec. W tym sezonie strzelił dziewięć goli i zanotował dziesięć asyst w 43 meczach we wszystkich rozgrywkach.

Reus nie zamierza jeszcze jednak kończyć kariery. Do tej pory Niemiec był przymierzany do transferu do jednego z klubów Major League Soccer lub ligi tureckiej. Pojawiały się też wieści w mediach, że Reus został zaoferowany West Hamowi United.

Czy Marco Reus to legenda Borussii Dortmund?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.