Nawet gwiazdor Realu krytykuje decyzję Marciniaka. Bez litości. "Musisz"

Był spalony w jednej z ostatnich akcji meczu Bayernu Monachium z Realem Madryt w półfinale Ligi Mistrzów, czy nie było? To pytanie, które najpewniej pozostanie bez odpowiedzi i wywołało wiele dyskusji nt. Szymona Marciniaka, który sędziował ten mecz. O tej sytuacji wypowiedział się także Toni Kroos, który krytycznie podszedł do decyzji podjętej przez Marciniaka i jego asystenta Tomasza Listkiewicza.

Już tydzień minął od rewanżowego spotkania Realu Madryt z Bayernem Monachium w półfinale Ligi Mistrzów. "Królewscy" wygrali 2:1 (w dwumeczu 4:3), ale w końcówce nie zabrakło kontrowersji autorstwa Szymona Marciniaka i jego asystenta Tomasza Listkiewicza. 

Zobacz wideo Oto plany transferowe Jagiellonii

Był doliczony czas gry, gdy Listkiewicz podniósł chorągiewkę, a Marciniak odgwizdał spalonego, a po chwili piłka wpadła do siatki Realu Madryt. Powtórki pokazały, że trudno jednoznacznie ocenić, czy spalony faktycznie był. Tej sprawy od tygodnia nie rozstrzygnięto, a piłkarze Bayernu mieli słuszne pretensje o niepuszczenie akcji dalej i ewentualną analizę spalonego przez system VAR.

Toni Kroos skrytykował decyzję Szymona Marciniaka i Tomasza Listkiewicza

Swoim komentarzem do całej sprawy podzielił się Toni Kroos w podkaście "Einfach mal Luppen", który prowadzi ze swoim bratem Felixem. - Jeśli teraz sędzia liniowy podniesie chorągiewkę, to główny zakłada, że jest prawdopodobnie trzymetrowy spalony. Wtedy gwiżdże, ufając swojemu asystentowi - powiedział pomocnik Realu Madryt. Dalej przyznał, że rozumie rozgoryczenie piłkarzy, trenerów i działaczy Bayernu.

- Te nerwy są w pewien sposób uzasadnione, ponieważ musisz puścić taką akcję do końca, na 100 proc. - stwierdził Kroos, który w przeszłości reprezentował barwy Bayernu Monachium.

Zwrócił także uwagę na to, że chociaż piłka po uderzeniu Matthijsa de Ligta wpadła do siatki, to gwizdek Marcianiaka mógł mieć wpływ na grę jego kolegów z obrony. - Nie wiem, czy doszło do zbiorowego odłączenia się od gry, ale gwizdek można było usłyszeć bardzo szybko. Można było zobaczyć, że zeszło napięcie u wszystkich, którzy w tamtej akcji bronili dostępu do własnej bramki.

W finale Ligi Mistrzów Realu Madryt zagra z Borussią Dortmund na Wembley w Londynie 1 czerwca. "Królewscy" dotychczas wygrali 14 z 18 finałów, a BVB jeden z dwóch. Real ostatni raz Ligę Mistrzów wygrał w 2022 roku, a Borussia jedyną w swojej historii w 1997 roku, gdy sensacyjnie pokonała Juventus 3:1.

Zgadzasz się z opinią Toniego Kroosa?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.