O tych słowach Lewandowskiego będzie głośno! Dortmundowi to się nie spodoba

Robert Lewandowski udzielił wywiadu dziennikowi "Sport Bild", w którym zdradził, komu będzie kibicował w tej edycji Ligi Mistrzów. Kapitan reprezentacji Polski miał rady dla swoich były kolegów z Bayernu Monachium, którzy w półfinale rozgrywek zagrają z Realem Madryt. - Przed nimi bardzo trudne zadanie, ale uważam, że szanse są wyrównane - powiedział Lewandowski.
Robert Lewandowski w meczu Barcelony z Valencią, w którym strzelił trzy gole
Fot. REUTERS/Albert Gea

We wtorek o 21:00 Bayern Monachium zagra z Realem Madryt w pierwszym półfinale Ligi Mistrzów. Faworytem tego dwumeczu będą Hiszpanie, którzy w poprzedniej rundzie wyeliminowali obrońcę trofeum - Manchester City. 

Zobacz wideo Jarosław Królewski ma pretensje do dziennikarzy

Bayern za to wciąż trawią problemy. Wiadomo, że po sezonie z klubu odejdzie trener - Thomas Tuchel, ale wciąż nie wiadomo, kto zajmie jego miejsce. Bayern ma za sobą rozczarowujący sezon w Bundeslidze, gdzie po latach stracił tytuł mistrza kraju.

Brudy w Bayernie prane są publicznie. Ostatnio w mediach Tuchela skrytykował honorowy prezes klubu Uli Hoeness. - Tuchel nie wierzy, że może rozwinąć takich zawodników jak Alphonso Davies, Jamal Musiala czy Aleksandar Pavlović. Uważam, że powinien ciężko pracować i budować ich pewność siebie. A on chce nowych piłkarzy, gdy nie idzie mu z obecnymi - wypalił publicznie.

Na odpowiedź Tuchela nie musieliśmy długo czekać. - Mój trenerski honor ucierpiał. Jeśli udowodniłem coś przez 15 lat kariery, to to, że gracze z akademii zawsze mają miejsce w moich drużynach, jeśli są odpowiednio dobrzy. Niewiele rozumiem z wypowiedzi Ulego. Jego zarzuty były zupełnie bezpodstawne - rzucił Niemiec.

Przed dwumeczem Bayernu z Realem dziennik "Sport Bild" przeprowadził wywiad z Robertem Lewandowskim, który przez lata grał w niemieckim klubie. Polak został zapytany o wiele wątków, poruszył m.in. kwestię Bayernu i jego sytuacji w Lidze Mistrzów.

- Nie miałem jeszcze okazji porozmawiać z byłymi kolegami na ten temat. Ale dla Bayernu to bardzo ważny mecz w bardzo trudnym sezonie. Przed nimi bardzo trudne zadanie, ale uważam, że szanse są wyrównane. Real to jednak siła, z którą zawsze trzeba się liczyć. Czasem wygrywają mecze, w które trudno uwierzyć i w których teoretycznie nie mieli na to szans - powiedział Lewandowski.

Lewandowski: Będę kibicował Bayernowi

- Kontuzje utrudniają sytuację Bayernu. Będzie im ciężko bez Kingsley'a Comana, Serge'a Gnabry'ego czy chorego Leroy'a Sane. Będzie im brakowało szybkości, ale mimo to uważam, że mają szansę. Jeśli zagrają wyjątkowo, na co ich stać, mogą wyeliminować Real. I tego bym sobie życzył - dodał.

W drugim półfinale inny były klub Lewandowskiego - Borussia Dortmund - zagra z Paris Saint-Germain. Polak został zapytany o to, któremu z niemieckich klubów będzie kibicował bardziej. 

- Grałem w Bayernie osiem lat. Dlatego w moim sercu jest więcej miejsca dla Bayernu niż Borussii. Gdyby zagrali ze sobą w finale, kibicowałbym Bayernowi - nie ukrywał Lewandowski.

Lewandowski zagrał w Borussii 187 meczów, strzelił w nich 103 gole i miał 42 asysty. W Bayernie wystąpił zaś 375 razy, zdobył 344 bramki i miał 73 asysty. W Bawarii zdobywał nie tylko mistrzostwa Niemiec, ale też Ligę Mistrzów.

Więcej o: