60 minut i koniec. Lawina krytyki na Lewandowskiego. "Bezproduktywny"

Niedzielne El Clasico zapowiadało się bardzo ciekawie. Nie dość, że ten mecz może zdecydować o mistrzostwie, to w jednym z najważniejszych zawodników miał być Polak - Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski nie grał jednak najlepiej. Mimo wszystko decyzja Xaviego, żeby ściągnąć go już po godzinie gry, była zaskakująca. Napastnik dawno nie zszedł tak szybko. Tak oceniono decyzję Xaviego.

Robert Lewandowski w tym sezonie strzelił 13 goli i zanotował osiem asyst w La Liga. Nic jednak nie wskazywało na to, żeby miał ten bilans poprawić w meczu z Realem Madryt. Prawie nie dochodził do sytuacji. Oddał jedynie dwa niecelne strzały.

Zobacz wideo Oto, czym po karierze zajmuje się Karol Bielecki. "Potrzebowałem sześciu lat"

Xavi zmienił Lewandowskiego w 63. minucie. To się nie zdarza

Kibice wciąż mogli być jednak zdziwieni decyzją Xaviego o zmianie kapitana reprezentacji Polski, która nastąpiła już w 63. minucie. Hiszpan rzadko decyduje się na tak szybką zmianę Roberta Lewandowskiego. W lidze taka sytuacja miała miejsce ostatni raz.... 21 stycznia, w meczu z Realem Betis (4:2). Wtedy napastnik Barcelony również zszedł z boiska po nieco ponad godzinie gry. 

Już kilka minut po zmianie Roberta Lewandowskiego, Barcelona dała radę strzelić gola. Na prowadzenie wyprowadził ją Fermin Lopes. Długo się nie cieszyła z tej przewagi, bo już w 73. minucie bramkę na 2:2 zdobył Lucas Vasquez.

Decyzję Xaviego o ściągnięciu Roberta Lewandowskiego przyjęto ze zrozumieniem. "Lewandowski wraz z Raphinhą ściągnięci z boiska i jest to logiczna decyzja. Szału z przodu nie ma więc jest zmiana sposobu gry z piłkarzami innego typu" - napisał na Twitterze Jakub Seweryn ze Sport.pl.

"Bezproduktywny dziś Robert Lewandowski. Słuszna zmiana" - stwierdził krótko Tomasz Hatta z igol.pl.

Wręcz z radością na wieść o zmianie Polaka zareagowali kibice Barcelony.

"Ten gol by się nie wydarzył, gdyby Lewandowski był na boisku" - napisał Neal Gardner po bramce Fermina Lopeza. 

"Zero goli w ostatnich sześciu meczach i cały jego sezon to katastrofa. Nie sądzę, żeby dokonał 'comebacku', a przynajmniej nie w tej drużynie" - stwierdził jeden z fanów.

"Xavi strzelił w dziesiątkę ze zmianą. Lewandowski dosłownie grał przeciwko nam" - dodał inny.

"Ferran, nie dotykając piłki, zrobił więcej dobrego niż Lewandowski przez ponad godzinę" - skomentował Robert Futa.

Ostatecznie FC Barcelona przegrała z Realem Madryt 2:3. Kolejny mecz podopieczni Xaviego rozegrają dopiero w poniedziałek 29 kwietnia. Tego dnia zagrają z Valencią.

Czy Xavi słusznie zdjął Roberta Lewandowskiego?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.