Red Bull Salzburg jest największą sensacją na liście uczestników Klubowych Mistrzostw Świata. Format z 32 zespołami pozwolił awansować Austriakom, którzy wcale nie zajmowali najwyższego miejsca w specjalnym rankingu FIFA. Podobnie jak w przeszłości mieli jednak szczęście i prestiż oraz ogromne pieniądze dał im gol innego zespołu.
FIFA przewidziała w Klubowych Mistrzostwach Świata 12 miejsc dla zespołów z Europy. Cztery z nich zagwarantowane miały zespoły, które w latach 2021-2024 wygrały lub wygrają Ligę Mistrzów. Innym punkty przyznawano właśnie za udział w najważniejszym z europejskich pucharów, gdzie za zwycięstwo w meczu klub dostaje się dwa punkty, za remis punkt, za awans do grupy 4 pkt, za przejście do fazy pucharowej 5 pkt, a za każdy awans do następnej rundy dodatkowy 1 pkt.
W obecnej edycji Ligi Mistrzów szansę, by zagrać na KMŚ, zachowywały jeszcze FC Barcelona i Arsenal, Katalończycy potrzebowali awansować co najmniej do półfinału, a londyńczycy wygrać całą edycję. Oba kluby odpadły w ćwierćfinale, a kluczowy dla układu rankingu okazał się gol, którego Joshua Kimmich zdobył dla Bayernu i wyeliminował Arsenal po wygranej 1:0. Oznaczało to, że piłkarze Mikela Artety nie awansują na KMŚ i zwolnili miejsce dla Red Bulla Salzburg.
Austriacki klub grał w fazie grupowej LM w tej i w trzech poprzednich edycjach. Dwa razy zajmował trzecie miejsce, raz ostatnie, a raz wszedł do 1/8 finału. Gol Kimmicha oznaczał dla nich, że Arsenal już nie może ich wyprzedzić. Klub z Sazburga dzięki bramce rywala zarobi więc około 50 milionów euro za sam udział w drużynowym mundialu.
To nie pierwszy raz, kiedy w ostatnich latach Red Bull zarabia ogromne pieniądze za bramkę strzeloną przez inny zespół. W sezonie 2018/19 trafienie Lucasa Moury na 3:2 w półfinale Ligi Mistrzów przeciwko Ajaxowi Amsterdam dało awans do finału zespołu z Londynu. Później Tottenham przegrał w finale z Liverpoolem, ale zajął w Premier League miejsce gwarantujące awans do Ligi Mistrzów.
Oznaczało to, że w pięcioletnim rankingu UEFA mistrz Austrii gwarantował sobie udział w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Salzburg już za sam udział w tych rozgrywkach w sezonie 2019/20 zgarnął ponad 15 milionów euro, a finalnie po dwóch wygranych i spadku do Ligi Europy kwota ta wzrosła do 35 milionów euro.
Łącznie Red Bull Salzburg zarobił więc 85 milionów euro dzięki bramkom Lucasa Moury i Joshuy Kimmicha, którzy nigdy nie byli ich piłkarzami. Teraz austriacki klub znalazł się w prestiżowym gronie i w dniach 15 czerwca -13 lipca 2025 roku zagra w Klubowych Mistrzostwach Świata w USA.