Zaczęło się! Tak Real Madryt otworzył wynik w Lidze Mistrzów [WIDEO]

Kapitalny początek w wykonaniu Realu Madryt! Już w 12. minucie piłkarze Carlo Ancelottiego wyszli na prowadzenie w rewanżowym starciu z Manchesterem City. Wszystko za sprawą Rodrygo. Po znakomitym podaniu od Viniciusa Juniora Brazylijczyk oddał strzał. Za pierwszym razem nie udało mu się pokonać Edersona, ale przy dobitce był już bezlitosny.
Real
Screen z https://twitter.com/polsatsport/status/1780678412647944642

Pierwszy mecz ćwierćfinałowy Ligi Mistrzów między Realem Madryt a Manchesterem City dostarczył mnóstwa emocji. Na Santiago Bernabeu padło aż sześć goli, po trzy dla każdej drużyny. Taki wynik oznaczał, że kwestia awansu wciąż pozostaje otwarta. O wszystkim miał zadecydować rewanż. Eksperci wskazywali, że faworytem będzie angielska ekipa, głównie z uwagi na fakt, że gra u siebie. W końcu nie przegrała na Etihad Stadium w ramach europejskich rozgrywek od listopada 2019 roku. Mimo wszystko to Real szybko wyszedł na prowadzenie, zaskakując piłkarzy Pepa Guardioli.

Zobacz wideo Grosicki o młodych zawodnikach w kadrze: Znają swoje miejsce w szeregu

Real prowadzi w rewanżu. Rodrygo bohaterem

Gol padł już w 12. minucie. Cała akcja zaczęła się od długiego podania Daniego Carvajala. Następnie kapitalnie piłkę przyjął Jude Bellingham i posłał ją do Fede Valverde. Ten po chwili podał futbolówkę na prawe skrzydło do Viniciusa Juniora.

Brazylijczyk zaczarował piłką i bez większych problemów oszukał w polu karnym Wakera, po czym zaskoczył obronę Manchesteru. Dośrodkował bowiem płasko do niepilnowanego Rodrygo. Brazylijczyk natychmiast oddał strzał, ale bramkarz popisał się skuteczną obroną. Przy dobitce nie miał już jednak szans. 

Było to drugie trafienie Rodrygo w tegorocznym ćwierćfinale. Trafiał też w 14. minucie na Santiago Bernabeu. Było to również piąte trafienie Brazylijczyka w tej edycji Ligi Mistrzów.

Tym samym Real prowadzi 1:0 z Manchesterem po pierwszej połowie, choć rywale dość mocno naciskają Znakomitą okazję miał m.in. Erling Haaland, ale uderzył w poprzeczkę. Druga partia zwiastuje więc niesamowite emocje. 

Więcej o: