Z Lewandowskim tak źle jeszcze nie było. Bolesna prawda między oczy

Robert Lewandowski nie popisał się w spotkaniu Ligi Mistrzów z PSG, a jego FC Barcelona pożegnała się z rozgrywkami. Polak był mocno krytykowany za występ, ale sam dał ku temu powody. Portal whoscored.com wskazał na statystykę, która dobrze obrazuje, jak bardzo nie radził sobie z niezbyt skomplikowanymi rzeczami. Jakby tego było mało, to najgorszy taki rezultat w całej bieżącej edycji rozgrywek.

FC Barcelona zakończyła rywalizację w Lidze Mistrzów w ćwierćfinale, gdzie lepsze okazało się PSG (3:2 i 1:4). Po pierwszym spotkaniu bardzo chwalony był Robert Lewandowski, który w rewanżu nie zaprezentował się aż tak dobrze. "Nie ma rozsądku" - tak rozgoryczeni kibice komentowali jego występ w mediach społecznościowych, wielu z nich domaga się wręcz jego odejścia.

Zobacz wideo PZPN spełnił prośbę Michała Probierza

Robert Lewandowski rozczarował Lidze Mistrzów. Kompromitująca statystyka

W pierwszej połowie napastnik oddał strzał z kilku metrów, po którym piłka przeleciała tuż nad bramką Gianluigiego Donnarummy. Nie popisał się również w ostatnich minutach (przy stanie 1:3), gdy sam zakończył akcję, chociaż mógł dograć do lepiej ustawionych kolegów z zespołu.

Lewandowski nie zagrał najlepiej, o czym świadczy również statystyka opublikowana przez serwis whoscored.com. Okazuje się, że w całym spotkaniu zaliczył aż osiem strat spowodowanych nieudanym przyjęciem piłki. Jest to najgorszy wynik w całej bieżącej edycji LM.

Robert Lewandowski zakończył granie w Lidze Mistrzów. Zbliżył się do Messiego i Ronaldo

Dla 35-latka był to dziewiąty w tym sezonie występ w elitarnych rozgrywkach. Jego dorobek nie jest przesadnie imponujący, strzelił trzy gole (jednego Royalowi Antwerp i dwa Napoli), poza tym zaliczył jedną asystę (z Royalem). Chociaż jest coraz bliżej granicy 100 bramek w LM (ma ich 94) i umocnił się na trzecim miejscu w klasyfikacji wszech czasów. Drugi Leo Messi ma 129, a pierwszy Cristiano Ronaldo 140 trafień.

Do końca sezonu Robert Lewandowski będzie grał już tylko w lidze hiszpańskiej. W niedzielę 21 kwietnia FC Barcelonę czeka arcyważny mecz z Realem Madryt, mogący w praktyce przesądzić o tytule mistrzowskim (na siedem kolejek przed końcem liderujący madrytczycy mają osiem punktów przewagi nad Katalończykami).

Czy Robert Lewandowski dobije do granicy 100 goli w Lidze Mistrzów?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.