Oto kat PSG! Tak Barcelona wyszła na prowadzenie [WIDEO]

Po niemarnawym początku FC Barcelona szybko wyszła na prowadzenie w drugim ćwierćfinale Ligi Mistrzów przeciwko PSG. Po pół godziny gry czerwoną kartkę obejrzał jednak Ronald Araujo i rozpoczęły się ogromne problemy Katalończyków. Paryżanie szybko wyrównali, a po przerwie dołożyli trzy kolejne gole i zapewnili sobie awans do półfinału.

W pierwszym meczu FC Barcelona pokonała PSG 3:2. Dwie bramki dla Katalończyków zdobył Raphinha, a jedną Andreas Christensen. Dla paryżan strzelali Ousmane Dembele i Vitihna. Po spotkaniu trener Luis Enrique przekonywał, że jego zespół z pewnością wygra w rewanżu i awansuje do półfinału Ligi Mistrzów. Barcelona szybko pokazała rywalom, że to nie będzie proste zadanie. 

Zobacz wideo Santos zwolniony z Besiktasu. Jest reakcja PZPN

Liga Mistrzów. Raphinha zaczął show w meczu Barcelona - PSG, a później problemy

Początek spotkania w wykonaniu obu zespołów był dość spokojny, ale piłkę częściej mieli goście. Nie stworzyli jednak groźnych sytuacji, co zemściło się na nich już w 12. minucie spotkania. Barcelona po raz pierwszy groźnie weszła na połowę przeciwników po świetnej akcji Lamine'a Yamala prawą stroną boiska. 

16-latek niepilnowany przez rywali był w stanie dość łatwo dotrzeć w okolice pola karnego, gdzie ograł Nuno Mendesa i zagrał wzdłuż bramki. Między obrońców wbiegł Raphinha i jako pierwszy dotknął piłki. Ta po rykoszecie wpadła do siatki, a Katalończycy prowadzili 1:0. 

Szybkie prowadzenie Katalończyków miało dać im spokój w kolejnych minutach, ale już w 30. minucie nastąpił moment zwrotny spotkania. Po faulu na pędzącym w kierunku bramki Bradley'u Barcoli czerwoną kartkę zobaczył Ronald Araujo i wyleciał z boiska. Już dziewięć minut po tym zdarzeniu paryżanie po świetnym podaniu Barcoli do Ousmane Dembele wyrównali stan meczu na 1:1. 

Wynik utrzymał się do przerwy, ale po niej PSG kompletnie dominowało i szybko trafiło po raz kolejny. W 54. minucie gry niezwykle dużo miejsca przed polem karnym miał Vitinha, do którego nie doskoczył Robert Lewandowski. Portugalczyk przymierzył po ziemi w kierunku dalszego słupka i dal paryżanom prowadzenie 2:1.

Chwilę później czerwoną kartkę za kopnięcie bandy zobaczył Xavi, a Joao Cancelo w dziecinny sposób dal się ograć Dembele i sfaulował rywala w polu karnym. Sędzia wskazał na "jedenastkę" i w 61. minucie gry na 3:1 dla PSG podwyższył Kylian Mbappe. 

Mbappe był też ty, który zamknął spotkanie w 89. minucie gry. Francuza w jednej akcji dwa razy zatrzymał ter Stegen, ale przy trzecim uderzeniu nie miał już szans i było 1:4 na korzyść PSG. Piłkarze Luisa Enrique w dwumeczu zwyciężyli więc 6:4 i to oni zagrają w półfinale z Borussią Dortmund. 

FC Barcelona - PSG 1:4 (1:1) - dwumecz 4:6

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.