Kosmiczny mecz w Lidze Mistrzów! Co za emocje. Sześć goli [WIDEO]

Szalony mecz w Dortmundzie i awans Borussii do półfinału Ligi Mistrzów! Niemiecki zespół pokonał na własnym stadionie Atletico Madryt 4:2 (2:0) i w czołowej "czwórce" zmierzy się z francuskim Paris Saint-Germain.

Podczas gdy wzrok większości kibiców był skierowany na starcie FC Barcelony z Paris Saint-Germain, na Signal Iduna Park w Dortmundzie doszło do drugiego ćwierćfinału, w którym Borussia Dortmund mierzyła się z Atletico Madryt. Ten dwumecz dla obu zespołów był szansą na uratowanie bardzo przeciętnego sezonu, w którym Niemcom i Hiszpanom nie udało się zdziałać nic wielkiego. W pierwszym meczu w Madrycie Atletico wygrało 2:1 po golach Rodrigo de Paula oraz Samuela Lino, ale kontaktowa bramka Sebastiana Hallera sprawiała, że przed rewanżem w Dortmundzie kwestia awansu była otwarta.

Zobacz wideo Santos zwolniony z Besiktasu. Jest reakcja PZPN

Kosmiczny mecz w Dortmundzie! Sześć goli i niebywały rollercoaster. Borussia w półfinale

Mecz na dobre się nie zaczął, a już w pierwszych pięciu minutach obie drużyny zmarnowały po jednej doskonałej sytuacji na strzelenie gola. W trzeciej minucie po akcji Karima Adeyemiego piłka trafiła na piąty metr do Marcela Sabitzera, ale ten składał się na tyle długo do strzału, że został ofiarnie zablokowany przez Cesara Azpilicuetę. Po chwili akcja przeniosła się na drugą stronę boiska, gdzie sam na sam z Gregorem Kobelem wyszedł Alvaro Morata, jednak Hiszpan podciął piłkę nad bramkarzem Borussii, ale też obok słupka bramki gospodarzy.

Atletico przejęło kontrolę na kilkanaście minut. W tym czasie strzał z dystansu Rodrigo de Paula pewnie obronił Kobel. Później znów przyspieszyła Borussia, ale w okolicach 20. minuty Jana Oblaka solidarnie nie byli w stanie pokonać Niclas Fullkrug, Julian Brandt oraz Karim Adeyemi.

Później ten mecz nieco się uspokoił, co okazało się korzystne dla Borussii, która w 34. minucie za sprawą trochę gola "z niczego" wyszła na prowadzenie. Po podaniu Matsa Hummelsa na płaski strzał z bardzo ostrego kąta zdecydował się Julian Brandt, ale choć Niemiec uderzał z trudnej pozycji, to zrobił to tak, że piłka prześlizgnęła się pod ręką Oblaka i wpadła do siatki.

Atletico nie potrafiło się otrząsnąć po stracie pierwszego gola, a pięć minut później straciło także drugiego. Tym razem po świetnej akcji dwójkowej z Marcelem Sabitzerem z piłką w pole karne wjechał lewy obrońca gospodarzy Ian Maatsen i świetnym płaskim uderzeniem w długi róg bramki zaskoczył bramkarza Atletico. Dzięki tym dwóm trafieniom Borussia prowadziła do przerwy 2:0 i to ona tym razem była bliższa półfinału Ligi Mistrzów. 

Jednak to dopiero w drugiej połowie rozpoczęły się w Dortmundzie nieprawdopodobne emocje. Zaczęło się już w 50. minucie, gdy rzut rożny dla Atletico zakończył się golem samobójczym Matsa Hummelsa. Błąd Niemca sprawił, że w dwumeczu znów był remis. 

Borussia po takim początku drugiej części spotkania nie mogła złapać swojego rytmu, a Atletico za sprawą rezerwowego Angela Correi szukało drugiego gola. Najpierw Argentyńczyk zmarnował sytuację sam na sam z Kobelem w 58. minucie spotkania. Sześć minut później Correa jednak przeprowadził akcję po prawej stronie pola karnego, po której w dobrej sytuacji Kobela nie zdołał pokonać Rodrigo Riquelme. Na szczęście dla gości piłka jeszcze trafiła pod nogi Correi, a ten na raty dobił uderzenie kolegi. Przy wyniku 2:2 to Atletico znów było bliżej awansu. 

Gospodarze zareagowali na to niepowodzenie po mistrzowsku, a wspaniałą partię rozgrywał Austriak Marcel Sabitzer. W 71. minucie to właśnie on przedarł się lewym skrzydłem pod linię końcową i dośrodkował piłkę na głowę nabiegającego Niclasa Fullkruga, który prześlicznym uderzeniem trafił niemal w okienko bramki Atletico. 

Po trzech minutach na listę strzelców wpisał się z kolei sam Sabitzer. Austriak dopadł do bezpańskiej piłki na 16. metrze przed bramką rywala i precyzyjnym uderzeniem lewą nogą zaskoczył Oblaka i trafiając na 4:2, ostatecznie przesądził o awansie Borussii. 

W kolejnych minutach tego absolutnie szalonego spotkania Atletico było bezradne, a kolejne szanse Marcela Sabitzera oraz Niclasa Fullkruga były świetnie bronione przez Jana Oblaka, który jeszcze utrzymywał "Los Colchoneros" w grze.

Wynik 4:2 już się nie zmienił. Borussia Dortmund w świetnym stylu pokonała Atletico Madryt i awansowała do półfinału Ligi Mistrzów, gdzie zmierzy się z francuskim Paris Saint-Germain. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.