Katastrofa Lewandowskiego i spółki! Barcelona na kolanach. Koniec marzeń

Wydawało się, że po golu Raphinhi z 12. minuty FC Barcelona jest na dobrej drodze, by wywalczyć awans do półfinału Ligi Mistrzów. Wtem Ronald Araujo obejrzał czerwoną kartkę, a Barcelona musiała zmienić plan na mecz. Paris Saint-Germain zdołało wyrównać jeszcze w pierwszej połowie, a potem trafiło trzykrotnie w drugiej połowie. Awans PSG do półfinału przypieczętował Kylian Mbappe, który najpierw wykorzystał rzut karny, a potem skorzystał z karygodnego błędu obrońców Barcelony.

"Oto jest dzień", "wytrzymać i awansować" - to tytuły dzienników sportowych w Hiszpanii i samej Katalonii przed rewanżowym spotkaniem Barcelony z Paris Saint-Germain w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Pierwsze spotkanie na Parc des Princes zakończyło się wygraną 3:2 Barcelony po dublecie Raphinhi i trafieniu Andreasa Christensena. Po stronie PSG gole strzelali Vitinha oraz Ousmane Dembele. Barcelona stanęła przed szansą, by wywalczyć awans do półfinału Ligi Mistrzów po raz pierwszy od pięciu lat. W sezonie 18/19 w półfinale zatrzymał ją Liverpool, odrabiając straty z Camp Nou i wygrywając 4:0 na Anfield.

Zobacz wideo Co z Michałem Probierzem po mistrzostwach Europy? Mamy głos z PZPN-u

W pierwszym spotkaniu między Barceloną a PSG Robert Lewandowski nie strzelił gola, ale aktywnie uczestniczył w grze zespołu, za co był chwalony przez media w Hiszpanii. Rewanż z PSG był dla niego 15. spotkaniem w Lidze Mistrzów na poziomie ćwierćfinału. Do tej pory strzelał w tych meczach sześć goli i zanotował jedną asystę.

Dobry start Barcelony. Potem jednak było już tylko gorzej

Początek rywalizacji na Montjuic to inicjatywa po stronie paryżan. Indywidualnych akcji próbował Kylian Mbappe czy Bradley Barcola. Vitinha oddał jeden strzał sprzed pola karnego, ale obrońcy Barcelony zdołali go zablokować. Pierwszy gol został jednak strzelony przez Barcelonę w dwunastej minucie.

Ronald Araujo zagrał piłkę górą do Lamine'a Yamala, ustawionego na prawym skrzydle. Yamal wygrał pojedynek szybkościowy z Nuno Mendesem, wbiegł w pole karne i zagrał piłkę w stronę pola bramkowego. Tam Gianluigi Donnarumma został zaskoczony przez Raphinhę, który pokonał bramkarza PSG z bliskiej odległości.

Sytuacja Barcelony zaczęła się komplikować w 29. minucie, gdy Araujo otrzymał czerwoną kartkę za faul na Barcoli blisko własnego pola karnego. Xavi musiał zareagować na stratę stopera, więc wprowadził Inigo Martineza za Lamine'a Yamala. PSG tworzyło sobie zdecydowanie więcej sytuacji i regularnie meldowało się w okolicy pola karnego Barcelony.

W 40. minucie było już 1:1. Akcję PSG rozpoczął Vitinha, który zagrał na lewą stronę do Barcoli. Piłka przeszła całe pole karne, a potem Dembele uderzył bez przyjęcia, umieszczając piłkę tuż pod poprzeczką. Były zawodnik Barcelony mógł dać prowadzenie PSG jeszcze przed końcem pierwszej połowy, gdy dostał piłkę od Barcoli, natomiast jego uderzenie nieznacznie minęło lewy słupek bramki, której strzegł Ter Stegen.

Na samym początku Lewandowski nie mógł się odnaleźć w tym spotkaniu. Polak przegrywał pojedynki z Lucasem Hernandezem czy Marquinhosem. Swoją pierwszą sytuację miał w 21. minucie, gdy zebrał piłkę po dośrodkowaniu od Raphinhi w stronę Ilkaya Gundogana. Lewandowski wywalczył sobie pozycję, ale oddał niecelny strzał.

Siedem minut wstrząsnęło Barceloną. PSG zagra w półfinale LM

W drugiej części przewaga PSG zaczęła coraz bardziej rosnąć. Ter Stegen zdołał obronić strzał Hakimiego sprzed pola karnego. Potem paryżanie mieli rzut rożny, który szybko wznowili. Wtedy Vitinha dostał piłkę przed polem karnym Barcelony, skorzystał z faktu, że żaden z rywali się do niego nie zbliża i oddał płaski strzał, który wpadł do bramki. To była 54. minuta spotkania. W tej sytuacji blisko Vitinhi był Lewandowski, nie udało mu się jednak zablokować uderzenia.

Pięć minut później sędzia wskazał na rzut karny po tym, jak Joao Cancelo sfaulował Dembele. Karnego bez większych problemów wykorzystał Mbappe i było 3:1 dla PSG. Xaviemu bardzo nie podobały się decyzje sędziego, przez co zobaczył czerwoną kartkę. To nie pierwszy raz, gdy trenerowi Barcelony nie udaje się panować nad emocjami podczas meczu.

Mimo gry w osłabieniu Barcelona starała się poszukać drugiego gola. W jednej z sytuacji Gundogan upadł w polu karnym po starciu z Marquinhosem, ale sędzia nie podyktował rzutu karnego. W 73. minucie swoją drugą okazję miał Lewandowski. Wtedy Polak uderzył sprzed pola karnego lewą nogą, natomiast w tej sytuacji świetnie zachował się Donnarumma.

W 78. minucie Raphinha zdołał oszukać rywali balansem ciała w polu karnym, ale oddał słaby strzał. W końcówce spotkania kolejną próbę miał Lewandowski, natomiast piłka po jego strzale została zablokowana przez Marquinhosa.

W 89. minucie PSG przypieczętowało awans do pófłinału Ligi Mistrzów. Chwilę wcześniej Raphinha chciał pokonać bramkarza PSG bezpośrednio z rzutu rożnego. Chwilę później wyszedł z tego kontratak paryżan. Pierwszy strzał Mbappe w polu karnym, a także dobitkę ze strony Marco Asensio obronił Ter Stegen. Jules Kounde próbował wybić piłkę, ale trafił nią w Fermina Lopeza. Z tego błędu skorzystał Mbappe, strzelając drugiego gola i zamykając mecz.

Tym samym Barcelona nie będzie miała okazji do tego, by zagrać o finał Ligi Mistrzów. PSG zagra w półfinale z Borussią Dortmund, która ostatecznie okazała się lepsza w dwumeczu od Atletico Madryt.

FC Barcelona 1:4 Paris Saint-Germain (12' Raphinha; 40' Ousmane Dembele, 54' Vitinha, 61', 89' Kylian Mbappe)

Czy Paris Saint-Germain wygra Ligę Mistrzów?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.