FC Barcelona pokonała 3:2 PSG w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów i jest w dobrej sytuacji przed rewanżem, który rozegra na własnym boisku. Paryżanie z pewnością będą chcieli pokrzyżować jej szyki i awansować do półfinału rozgrywek. O co nie będzie im łatwo.
Po zeszłotygodniowym spotkaniu sporo pochwał zebrał Xavi, który zdaniem wielu ekspertów wygrał taktyczny pojedynek z Luisem Enrique. W ten sposób niejako odpowiedział na głośne i dotkliwe dla niego słowa trenera PSG, który stwierdził, że lepiej reprezentuje barceloński styl grania.
Temat wrócił na konferencji prasowej przed rewanżem. 53-latek pozostał przy swoim zdaniu, lecz wypowiedział też kilka ciepłych słów pod adresem szkoleniowca FC Barcelony. I przypomniał, że już wcześniej go chwalił.
- Wyraziłem swoje zdanie i podtrzymuję je, porażka niczego nie zmienia. Powiedziałem też, że chciałbym, żeby mnie trenował i nikt tego nie zauważył, nie zwracano na to uwagi, bo ciekawsze są kontrowersje. Bardzo bym chciał, aby mnie trenował, tak jak byłoby to w przypadku Pepa (Guardioli - red.) czy Luisa Aragonesa. Ale tak być nie mogło. (...) Xavi jest trenerem najwyższej klasy, a wyniki są po jego stronie - powiedział, cytowany przez kataloński "Sport".
Jeśli PSG chce awansować, to w rewanżu będzie musiało zagrać o wiele lepiej niż w pierwszym spotkaniu. Enrique jest przekonany, że tak właśnie będzie. - Nie mamy żadnych wątpliwości, że awansujemy do półfinału i wierzę, że tak się stanie. Gratuluję Barcelonie (wygranej - red.), ale jestem pewny, że osiągniemy awans. Rewanż będzie dla nas jak finał. Pojedziemy do Barcelony stoczyć wojnę - oznajmił.
Mecz FC Barcelona - PSG zostanie rozegrany we wtorek 16 kwietnia o godz. 21:00. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.