Robert Lewandowski odpoczywał w miniony weekend w meczu FC Barcelony z Cadiz (1:0). Powodem przerwy od gry było zawieszenie za zebranych pięć żółtych kartek. Tym samym kapitan reprezentacji Polski w pełni sił będzie mógł podejść do rewanżowego meczu z PSG w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. W ostatnią środę Barcelona wygrała w Paryżu 3:2 i z jednobramkową zaliczką podejdzie do drugiego meczu przed własną publicznością.
Jak przed pierwszym meczem, tak i rewanżem FC Barcelona będzie musiała wystawić inny środek pola. W Paryżu Xavi Hernandez od pierwszej minuty postawił na Ilkaya Guendogana, Frenkiego de Jonga i Sergiego Roberto. Ostatni z nich na pewno nie zagra, gdyż otrzymał trzecią żółtą kartkę w bieżącym sezonie Ligi Mistrzów. Nie zagra też Andreas Christensen, którego spotkała identyczna sytuacja, gdy pojawił się na murawie w drugiej połowie.
Tym samym Barcelona na Montjuic wyjdzie środkiem Guendogan - De Jong - Pedri. Hiszpan pojawił się na murawie w drugiej połowie meczu z PSG i od razu popisał się fantastyczną asystą przy golu Raphinhi na 2:2. We wtorek ma rozpocząć mecz pierwszy raz od półtora miesiąca, gdy Barcelona grała na wyjeździe przeciwko Athletikowi.
"Sport" opisał w poniedziałkowy poranek, że planem Xaviego jest, żeby Guendogan i De Jong byli bardziej odpowiedzialni za grę w defensywie, co pozwoli Pedriemu na większą swobodę w ofensywie. Ma to pozwolić Hiszpanowi "pokazać cały swój talent". "Specjalna misja Pedriego przeciwko PSG" - piszą wprost dziennikarze.
Beneficjentem tego planu ma być Robert Lewandowski. Zdaniem katalońskiej gazety Pedri będzie grał bliżej pola karnego, co sprawi, że polski napastnik będzie miał z kim pograć, gdy opuści "szesnastkę" rywala. Dodatkowo ma to pozwolić na lepszą współpracę Pedriego ze skrzydłowymi, czyli Raphinhą i Laminem Yamalem.
Rewanżowe spotkanie FC Barcelony z PSG zostanie rozegrane we wtorek 16 kwietnia o 21:00. Relację z tego meczu będzie można śledzić na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.