Robert Lewandowski z bardzo dobrej strony pokazał się w hitowym meczu Ligi Mistrzów przeciwko PSG (3:2). - Robert świetnie trzymał piłki, a potem tworzył przewagę dla Raphinhi lub Lamine'a Yamala - powiedział o nim Xavi. Napastnika chwalili również eksperci i dziennikarze. "To był monstrualny występ" - pisali.
Popisowy występ polskiego napastnika nie przeszedł bez echa również w Rosji. "Świetny Lewandowski" - zachwyca się portal sports.ru, który pochwalił go przede wszystkim za grę w pierwszej połowie. W niej praktycznie nie notował strat. "Im więcej piłek wygrywał, tym lepiej wyglądała Barcelona" - czytamy.
Przypomniano, że Polak był blisko zdobycia bramki, lecz po jego strzale Nuno Mendes wybił piłkę z linii bramkowej. A wiele problemów miał z nim stoper PSG Lucas Beraldo. "To było trudne zapoznanie się z Robertem" - skwitowano.
Występ Lewandowskiego mógł zostać tym bardziej doceniony, ponieważ rywale nie mieli tego typu zawodnika. "PSG wyraźnie brakowało środkowego napastnika" - zauważył portal sports.ru, którego zdaniem taki gracz mógłby odciążyć grających na skrzydłach Kyliana Mbappe i Ousmane'a Dembele. Ci nie dość, że musieli pojedynkować się z bocznymi obrońcami, to jeszcze zmagali się ze stoperami Barcelony.
"Ubezpieczali (bocznych obrońców - red.) i nie bali się, że zapomną o kimś w środku pola karnego. Ponieważ nikogo tam nie było" - napisali o Ronaldzie Araujo i Pau Cubarsim. Według Rosjan cała sytuacja jest tym bardziej zastanawiająca, że w rezerwie zaczęli sprowadzeni za wielkie pieniądze Randal Kolo Muani (95 mln euro, cały mecz na ławce) i Goncalo Ramos (65 mln euro, wszedł w 85. minucie). Dodali, że manewr z "fałszywą dziewiątką" w osobie Marco Asensio kompletnie nie wypalił, a Hiszpan jako jedyny gracz został zmieniony w przerwie.
Rewanżowy mecz ćwierćfinału Ligi Mistrzów pomiędzy FC Barceloną a PSG zostanie rozegrany 16 kwietnia. Wcześniej mistrzów Hiszpanii czeka ligowe spotkanie z Cadizem (13 kwietnia).