Sceny przed meczem LM. Enrique zszokował Xaviego. "Co za agresja" [WIDEO]

Mecz PSG z Barceloną był wyjątkowy dla Luisa Enrique. Nie dość, że w przeszłości prowadził Katalończyków, to teraz na ich ławce trenerskiej zasiada jego dobry znajomy. O tym, że pomiędzy szkoleniowcami panuje pozytywna atmosfera, przekonaliśmy się przed pierwszym gwizdkiem. Wówczas w tunelu prowadzącym na murawę doszło do ich spotkania, podczas którego Enrique wykonał nietypowy gest. - Co za agresja! - śmiał się Xavi.
Luis Enrique, Xavi
Screen z https://twitter.com/eurofootcom/status/1778125746474500272

W środowy wieczór FC Barcelona zrobiła milowy krok w kierunku półfinału Ligi Mistrzów. Piłkarze Xaviego Hernandeza pokonali 3:2 Paris Saint-Germain. Co więcej, zrobili to na terenie rywala. Dla Katalończyków strzelali Raphinha (dwa gole) i Andreas Christensen, z kolei dla gospodarzy Ousmane Dembele i Vitinha. Jednak więcej niż o wyniku spotkania mówi się o incydencie, do jakiego doszło tuż przed meczem na Parc des Princes. O dziwo, głównymi bohaterami zostali trenerzy, a nagranie podbija sieć. 

Zobacz wideo Nowy trener Legii mówi wprost. "Nie ucieknę od tego"

Zabawne zachowanie Luisa Enrique. Xavi nieco się zdziwił. "W innym przypadku uderzę Cię w j**a"

Xavi Hernandez i Luis Enrique znają się doskonale. Nie tylko razem występowali na murawie w barwach FC Barcelony, ale także współpracowali na linii piłkarz - trener. To właśnie w 2015 roku, kiedy Enrique był szkoleniowcem, a Xavi zawodnikiem, Barcelona zdobyła ostatnie trofeum Ligi Mistrzów. 

Panowie darzą się ogromnym szacunkiem i sympatią, o czym przekonaliśmy się przed pierwszym gwizdkiem. Wówczas doszło do ich spotkania w tunelu prowadzącym na murawę. Gdy trener paryżan zobaczył rywala, wykonał dość wymowny gest, którym rozśmieszył nie tylko widzów, ale i samego Xaviego. Enrique przyjął bowiem pozycję... boksera. 

Podniósł ręce do góry, imitując gardę. Udawał, że próbuje uderzyć Hiszpana. Podbiegł nawet do niego, ale po chwili spuścił z tonu i po prostu wpadł w objęcia z Xavim. - Co za agresja! - śmiał się szkoleniowiec Barcelony. - Znasz mnie. Będziesz dzisiaj protestował? W końcu nie spotkamy się w finale. Nie protestuj. W innym przypadku uderzę Cię w j**a - żartował Enrique.

Wymowna wymiana zdań na linii Enrique - Xavi

Obaj panowie skwitowali całą sytuację śmiechem, choć przed meczem nie brakowało małych spięć między nimi. Chodzi o wypowiedź Enrique z konferencji prasowej. Wprost stwierdził, że to on lepiej prezentuje styl FC Barcelony. - To nie jest tylko moja opinia. Spójrzcie na dane dotyczące posiadania piłki, tytuły i tworzone sytuacje. Bez wątpienia ja, chociaż znajdą się ludzie, którzy będą myśleć inaczej. Ale to nie podlega dyskusji, takie są dane - podkreślał.

Na odpowiedź Xaviego nie trzeba było długo czekać. - Myślę, że obaj szukamy tego samego. Możemy przyznać, że Luis Enrique ma DNA Barcy tak jak oczywiście Pep, nawet Mikel Arteta i my. Czterech trenerów w ćwierćfinałach z DNA Barcy. Nie chodzi o to, kto wygrywa o 2 proc. w posiadaniu piłki. Szukamy tego samego. Będziemy naciskać wysoko, będziemy chcieli posiadać piłkę, wyprowadzać ją od tyłu... Uważam, że szukamy dokładnie tego samego, tego DNA Barcy, z którym się utożsamiamy, i które tak nas napawa dumą - tłumaczył.

Rewanż odbędzie się na stadionie Barcelony. Zaplanowano go na wtorek na godzinę 21:00. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na stronie głównej Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: