Po czterech latach FC Barcelona awansowała do ćwierćfinału Ligi Mistrzów i duża w tym zasługa Roberta Lewandowskiego. W dwumeczu z SSC Napoli Polak zdobył aż dwie bramki, a jego zespół ostatecznie wygrał 4:2. Na kolejnym etapie rywalizacji na piłkarzy Xaviego Hernandeza czekało piekielnie silne Paris Saint-Germain. To Francuzi byli faworytami, tym bardziej że grali na własnym stadionie. Mimo wszystko Katalończycy sprawili sensację, głównie dzięki Raphini, zdobywcy dwóch goli. Kolejne trafienie dołożył Andreas Christensen i Barcelona wygrała 3:2. I choć Lewandowski nie zdobył bramki, to i tak zasłużył na pochwały.
Takie zdanie wyraził m.in. Bartłomiej Kubiak ze Sport.pl. "Spinał grę Barcelony w ofensywie, zgłaszał się do każdego podania i rozgrywał - raz do lewej, raz do prawej strony. Wiedział, kiedy akcję przyspieszyć, a kiedy zwolnić. Grał jak fałszywy napastnik, by odciągać środkowych obrońców PSG od bramki i tworzyć na ich połowie przestrzeń dla skrzydłowych - Lamine Yamala i Raphinhi. (...) Do bramki nie trafił, a i tak zasłużył na brawa i pochwały" - pisał dziennikarz w pomeczowej ocenie.
Podobne zdanie wyraziły też hiszpańskie media. "Groźny" - taki przydomek dała Polakowi redakcja katalońskiego "Sportu". "Środowy mecz był dla niego grą cierpliwości. Zarządzał rozsądnie nielicznymi piłkami, które otrzymywał. W pierwszej połowie niewiele wchodził w pole karne, ale zawsze wiedział, jak się w nim odnaleźć. (...) Nuno Mendes obronił jego strzał główką, choć wydawało się, że ten zakończy się golem. Lewandowski był bardzo zaangażowany w grę" - czytamy. Dziennikarze ocenili jego występ na "7" w skali 1-10.
Jeszcze lepszą notę Polak otrzymał od redakcji aficiondeportiva.es, bo "8". "Wyjątkowy. Bardzo dobra i precyzyjna gra Lewandowskiego. Walczył o każdą piłkę i podawał ją do kolegów" - podkreślali dziennikarze. Pozytywnie na temat jego występu wypowiadano się również na łamach "Mundo Deportivo".
"Inteligentny. Zaliczył znakomitą pierwszą połowę. W jej trakcie uczestniczył w kreowaniu akcji, przeszkadzał obrońcom, szczególnie przy golu na 1:0. Miał nawet szansę, by strzelić bramkę, ale piłka została wybita z linii. Potem jego wysiłek nieco się zmniejszył, ale odbudował się w końcówce, gdy po raz kolejny włączał się do akcji i dłużej utrzymywał się przy piłce" - czytamy.
Nieco mniej pochlebnie o występie Polaka wypowiedzieli się z kolei dziennikarze fcbarcelonanoticias.com. "Nieprecyzyjny. W odróżnieniu od innych meczów, cofał się o kilka kroków, aby kreować akcję dla Yamala i Raphinhi. Miał okazję zdobyć gola na 1:0, ale ją zmarnował. Miał jednak wkład w pierwszą bramkę" - podkreślali. Wady w grze Lewandowskiego dostrzegli też na portalu lesportiudectatalunya.cat.
"Malejący. Polak zaczął dobrze, ale z upływem czasu dawał z siebie coraz mniej. W drugiej połowie nie mógł zbytnio uczestniczyć w grze" - czytamy.
Tym samym Barcelona zrobiła pierwszy krok w kierunku półfinału Ligi Mistrzów. Rewanż, tym razem na jej własnym terenie, odbędzie się już we wtorek 16 kwietnia o godzinie 21:00. Już teraz zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na stronie głównej Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.