Trzy gole w meczu Atletico - Borussia! Babol może zadecydować o awansie [WIDEO]

Atletico Madryt jest o krok bliżej awansu do półfinału Ligi Mistrzów i przystąpi do rewanżu z minimalną zaliczką. Borussia Dortmund weszła fatalnie w mecz, straciła dwa gole na własne życzenie, ale w drugiej połowie pokazała inną twarz i zmniejszyła straty. Rewanż na Signal Iduna Park w Dortmundzie będzie zatem bardzo emocjonujący, choć Atletico miało szanse na to, by wygrać z BVB zdecydowanie wyżej.

Spośród wszystkich par ćwierćfinałowych Ligi Mistrzów ta z Atletico Madryt i Borussią Dortmund wydaje się być, przynajmniej na papierze, najmniej interesującą. Oba zespoły mają jedną wspólną cechę - lepiej radzą sobie w Europie, niż w krajowych rozgrywkach. Wszystko wskazuje na to, że i Atletico, i Borussia będą walczyć do samego końca o awans do Ligi Mistrzów. Zdecydowanie trudniejsze zadanie w 1/8 finału mieli madrytczycy, który potrzebowali serii rzutów karnych do wyeliminowania Interu Mediolan, a więc finalisty z poprzedniej edycji LM.

Zobacz wideo Feio mówi o konfliktach z sędziami. "To są konkrety"

W przypadku Atletico brakowało przede wszystkim Holendra Memphisa Depaya, który odegrał bardzo ważną rolę w pokonaniu Interu. W BVB brakuje za to Donyella Malena, a więc strzelca trzynastu goli we wszystkich rozgrywkach.

Borussia podarowała dwa gole Atletico. Co za błąd w defensywie

Atletico przejęło inicjatywę od samego początku spotkania. Borussia była bardzo zdenerwowana. Już w drugiej minucie gospodarze ruszyli z kontratakiem. Wtedy Antoine Griezmann zagrał prostopadle do Alvaro Moraty, natomiast strzał napastnika Atletico został zablokowany. Trzy minuty później BVB popełniło fatalny błąd w rozegraniu blisko własnego pola karnego. Felix Nmecha chciał odegrać do Marcela Sabitzera, ale podał zbyt słabo. Piłkę przejął Rodrigo De Paul, który wbiegł w pole karne i pokonał Gregora Kobela po raz pierwszy tego wieczora.

Po golu naciski Atletico nie ustały. Kluczową rolę tutaj odgrywał Griezmann. Po jednym z dośrodkowań Francuza Axel Witsel uderzył piłkę piętą, natomiast jego próba została obroniona przez bramkarza BVB. Później Samuel Lino spróbował uderzenia przewrotką. Piłka jednak trafiła w ustawionego na środku bramki Kobela.

Po stronie BVB na plus było tylko posiadanie piłki. Trzeba było czekać do 31. minuty, aż zespół Edina Terzicia stworzy sobie jakąś sytuację. Wtedy Borussia miała rzut rożny, po którym niecelny strzał oddał Felix Nmecha.

Chwilę później Atletico miało wrzut z autu na połowie BVB. Obrońcy Borussii za bardzo się nie zrozumieli w tej akcji, z czego wyszło przejęcie piłki przez Moratę. Później Griezmann wykazał się altruizmem i zagrał piłkę górą do Lino. Brazylijczyk nie miał potem większych problemów z pokonaniem Kobela, który jeszcze wyszedł z bramki, by skrócić kąt przy strzale.

Po stracie drugiej bramki BVB sprawiało zagrożenie głównie poprzez rzuty rożne. W jednej z sytuacji Ian Maatsen oddał strzał sprzed pola karnego, ale Jan Oblak popisał się znakomitym refleksem. W ostatniej akcji pierwszej połowy niecelny strzał oddał Jadon Sancho.

Atletico mogło trafić po raz trzeci. Bramkarz bohaterem. BVB mogło wyrównać w ostatniej akcji

Borussia Dortmund weszła w drugą połowę zdecydowanie odważniej. Na boisku pojawił się Julian Brandt i to on brał udział w pierwszej akcji w tej części. Najpierw dostał podanie od Jadona Sancho, a potem sam próbował dośrodkowania w stronę Niclasa Fullkruga. Pojawiły się też celne strzały od Marcela Sabitzera i wspomnianego Fullkruga, ale skutecznie te próby obronił Oblak. Atletico odpowiedziało m.in. uderzeniem Nahuela Moliny, obronionym przez Kobela.

Atletico wyraźnie oddało inicjatywę Borussii i skupiło się na kontrolowaniu wyniku. Dzięki temu dużo bardziej aktywny był Sancho czy Karim Adeyemi, natomiast Oblak nie dał się pokonać ani razu. Groźny strzał z rzutu wolnego oddał Brandt, ale piłka poleciała niewiele ponad poprzeczką.

W 75. minucie mogło być 3:0 dla Atletico. Wtedy nikt z graczy BVB nie przeciął piłki zagranej z rzutu wolnego. Świetną szansę miał Lino, ale uderzył prosto w bramkarza. Chwilę wcześniej Mats Hummels zdołał zablokować uderzenie Pablo Barriosa.

W 81. minucie Borussia w końcu dopięła swego. Jeszcze Jose Maria Gimenez próbował zablokować podanie od Brandta, ale piłka trafiła prosto pod nogi Sebastiana Hallera. Napastnik BVB uderzył piłkę sytuacyjnie i zdołał pokonać Oblaka. Później znakomitą szansę miał Jamie Bynoe-Gittens. Piłka po jego strzale jednak się odbiła od Cesara Azplicuety.

Atletico szukało trzeciego gola do samego końca. W jednej z sytuacji Hummels stracił piłkę blisko własnego pola karnego, natomiast Angel Correa uderzył prosto w bramkarza. W ostatniej akcji meczu BVB mogło wyrównać, natomiast strzał Brandta odbił się od poprzeczki. Ostatecznie Atletico poleci do Dortmundu z minimalną zaliczką. Rewanżowe spotkanie odbędzie się w najbliższy wtorek o godz. 21:00.

Atletico Madryt 2:1 Borussia Dortmund (4' Rodrigo De Paul, 32' Samuel Lino; 81' Sebastian Haller)

Kto awansuje do półfinału Ligi Mistrzów z tej pary?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.