Media: Góra złota dla Lewandowskiego od Saudyjczyków! Podjął ostateczną decyzję

Latem zeszłego roku dużo mówiło się o zainteresowaniu Robertem Lewandowskim w Arabii Saudyjskiej. Ostatecznie kapitan reprezentacji Polski został w Barcelonie, ale bliskowschodni krezusi nie odpuszczają. Ostatnio w hiszpańskich mediach pojawiły się informacje, że obecnie oferują mu 100 milionów euro za każdy sezon rozegrany w tym kraju. Lewandowski już podjął decyzję dotyczącą swojej przyszłości.

O tym, że w Arabii Saudyjskiej wciąż myślą o ściągnięciu Roberta Lewandowskiego informowało "Mundo Deportivo" trochę ponad tydzień temu. Hiszpanie stwierdzili, że Saudyjczycy "oszaleli" komentując kwotę oferowaną Polakowi. Następnie informację o sumie w wysokości 100 milionów euro potwierdził również niemiecki dziennikarz Florian Plattenberg.

Zobacz wideo Koniec sezonu polskich łyżwiarzy. Prezes PZŁS, Rafał Tataruch, podsumowuje. "My się teraz rozpędzamy"

Lewandowski dołączy do gwiazd w Arabii Saudyjskiej? Już odpowiedział

I choć w przeszłości Robert Lewandowski już kilkakrotnie dawał do zrozumienia, że nie jest zainteresowany przejściem do Arabii Saudyjskiej - przynajmniej na obecnym etapie kariery - to tamtejsze kluby nie odpuszczają, licząc, że namówią go do zmiany zdania. Szanse na skuszenie go na ten transfer zdają się jednak minimalne - informuje hiszpański "Sport".

"Barcelona na niego liczy, bo jego odejście oznaczałoby prawdziwy problem. Vitor Roque wciąż jest 'zielony', a byłoby niemożliwym pozyskać na rynku transferowym napastnika podobnej klasy" - czytamy.

Na szczęście dla Barcelony zdaniem "Sportu", Lewandowski już wcześniej zdecydował o swojej przyszłości, o czym miał wielokrotnie informować swojego agenta. I teraz zdania nie zmieni, mimo że 100 milionów euro, które oferują polskiemu napastnikowi Saudyjczycy, oznaczałoby dla niego potrójną podwyżkę pensji.

Jednocześnie "Sport" informuje o ambitnych planach Barcelony na przyszłość. Niewykluczone, że Lewandowski odejdzie z klubu po zakończeniu następnego sezonu - czyli rok przed końcem kontraktu. I prezydent Joan Laporta w roli jego następcy wymarzył sobie... Erlinga Haalanda. To byłby prawdziwy hit transferowy, ale na razie klub nie dysponuje środkami, które pozwoliłyby mu przeprowadzić taką transakcję.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.