We wtorek Arsenal podejmował FC Porto w rewanżu 1/8 finału Ligi Mistrzów. W pierwszym meczu Portugalczycy wygrali 1:0 i ekipa Mikela Artety musiała odrabiać straty. Pod koniec pierwszej połowy udało jej się to za sprawą Leandro Trossarda. Ostatecznie więcej goli już nie padło i potrzebna była dogrywka.
Dodatkowe 30 minut również nie przyniosło rozstrzygnięcia, zwycięzcę musiały wyłonić rzuty karne. W nich lepiej spisał się Arsenalu i awansował do ćwierćfinału. Tuż po meczu kamery zarejestrowały spięcie Mikela Artety z Sergio Conceicao. Szkoleniowiec FC Porto nie podał Hiszpanowi ręki. Portugalczyk wypowiedział się na ten temat na konferencji prasowej i oskarżył Artetę o atak na jego rodzinę.
- Wynik był niesprawiedliwy. Nasz zespół zasłużył na awans. Arteta w trakcie meczu podszedł do ławki rezerwowych i obraził moją rodzinę po hiszpańsku. Powiedziałem mu, że osoby, którą obraził, nie ma już wśród nas. Powinien skupić się na szkoleniu własnej drużyny. Mają wystarczająco dużo jakości, by grać jeszcze lepiej - wypalił. Arteta został zapytany o tę sytuację, ale odmówił komentarza. Zdaniem The Athletic działacze Arsenalu przekazali, że Conceicao się myli, a Hiszpan nie obraził jego rodziny.
To nie pierwszy raz, gdy dochodzi do sprzeczki pomiędzy Conceicao a trenerem ekipy z Premier League. Podobnie było w 2020 r. po meczu z Manchesterem City, gdy Conceicao oskarżył Pepa Guardiolę o użycie "paskudnych słów" na temat FC Porto. Gorąco było również pomiędzy Portugalczykiem a Thomasem Tuchelem w 2021 r. po spotkaniu z Chelsea.
Arsenal ćwierćfinałowego rywala pozna w piątek podczas losowania w Nyonie. Poznamy wówczas również pary półfinałowe.