W pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów FC Porto pokonało Arsenal 1:0. Rewanż odbył się we wtorek o godzinie 21:00. Ekipa z Londynu objęła prowadzenie w 41. minucie po golu Leandro Trossarda. Wynik ten utrzymał się do końca i w związku z tym do rozstrzygnięcia rywalizacji potrzebna była dogrywka, a następnie rzuty karne. W nich lepszy okazał się zespół Mikela Artety, który finalnie awansował do ćwierćfinału.
W Arsenalu 106 minut rozegrał Jakub Kiwior. Po meczu media oceniły występ polskiego obrońcy. "Być może był to nieoczekiwany wybór, biorąc pod uwagę dostępność Zinczenki, ale udowodnił, że była to dobra decyzja. Świetny w obronie, szczególnie w drugiej połowie, gdy był nie do pokonania" - czytamy na portalu FootballLondon, gdzie otrzymał ocenę 8 (w skali 1-10).
Równie wysoko został oceniony przez "The Sun", które zwróciło uwagę, że nie grał na nominalnej pozycji. "Kolejny solidny występ na pozycji, która nie jest dla niego naturalna. Wygląda teraz jak podstawowy lewy obrońca Arsenalu. Znakomicie się ustawiał i krył" - stwierdzili Anglicy. Zachwytu nie kryli również dziennikarze Standard.co.uk. "W imponującym stylu radził sobie z Conceicao w swoim najważniejszym i prawdopodobnie najlepszym meczu w klubie" - podsumowali i również wystawili mu 8.
Nieco niższą notę Polak dostał od portalu 90min.com. "Dobry występ w defensywie polskiego obrońcy, który dominował w walkach jeden na jednego" - napisali dziennikarze i ocenili go na 7. Grę Polaka nieco mniej docenił z kolei portal Goal.com, który wystawił mu 6. "Popełnił bardzo mało błędów i był pomocny przy posiadaniu piłki, nie robiąc przy tym nic zbyt efektownego" - czytamy.
Jakub Kiwior w bieżącym sezonie rozegrał łącznie 25 meczów, w których strzelił jednego gola i zaliczył trzy asysty. Kolejną okazję do gry w barwach klubu będzie miał 31 marca. Wówczas Arsenal czeka hitowe starcie z Manchesterem City.