Ostatnie lata w Lidze Mistrzów były dla FC Barcelony koszmarem. Od 2:8 z Bayernem Monachium po dwukrotny brak wyjścia z grupy. Dlatego rewanżowe starcie z SSC Napoli w 1/8 finału było tak ważne, zwłaszcza że w pierwszym meczu we Włoszech padł wynik 1:1, mimo że Barca była zdecydowanie lepsza.
Podobnie było w rewanżu w stolicy Katalonii, gdy podopieczni Xaviego szybko wyszli na prowadzenie 2:0, ale ich pewność siebie zdestabilizowało trafienie kontaktowe Amira Rrahmaniego. To zmieniło obraz meczu. Barcelona przez większość czasu gry się broniła - do ostatniego kwadransa, a jej awans golem w 83. minucie przypieczętował Robert Lewandowski. Polak trafił praktycznie do pustej bramki po kapitalnej akcji i idealnym odegraniu Sergiego Roberto. To był jego drugi celny strzał w meczu. Wcześniej polski napastnik nie rozgrywał dobrego spotkania, co zauważają hiszpańskie media.
Mimo decydującej bramki Lewandowski otrzymał dość przeciętne noty w skali całego zespołu. "Marca" oceniła go na 6,5, a kataloński "Sport" jeszcze surowiej - na "szóstkę". Na taką ocenę z podstawowego składu w ich oczach zasłużył jedynie Andreas Christensen. Pozostałych oceniono wyżej. "Celem jest zamknięcie meczu, gdy pokazał, że jest twardy. Przy pierwszej bramce bardzo dobrze przepuścił piłkę, a przy trzeciej znalazł się w zabójczej strefie. Jest profesjonalistą w swoim fachu" - czytamy w katalońskim dzienniku sportowym.
Zachowanie Roberta Lewandowskiego przy pierwszym golu dla Barcy autorstwa Fermina Lopeza doceniają także inne media, m.in. "Mundo Deportivo" czy kibicowski portal FCBN. "W pierwszej połowie Polak nie miał żadnych szans, niezgrabnie wykończył podanie Lamine Yamala. Jego najlepszym wkładem było zachowanie przy trafieniu Fermina. Nie brał zbyt dużego udziału w grze w drugiej połowie, dopóki w końcówce nie podwyższył na 3:1" - czytamy na portalu FCBN.
Na nieobecność Polaka przez większość meczu zwraca również uwagę serwis aficiondeportiva.es. "Rozłączony kilka razy. Barca potrzebowała bramek i ostatecznie przypieczętowała awans w ostatnich minutach. Z jego ramion zdjęto ciężar" - podkreślają.
Oprócz Barcelony we wtorkowy wieczór awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów wywalczył również Arsenal, który po rzutach karnych wyeliminował FC Porto. Skład najlepszej ósemki zostanie uzupełniony w środę.