Lewandowski wreszcie się doczekał takich słów. Jeden szczegół zwraca uwagę

Robert Lewandowski był jednym z bohaterów środowego wieczora Ligi Mistrzów. Polak po raz kolejny uratował FC Barcelonę i zdobył gola, po czym jego drużyna zremisowała 1:1 z SSC Napoli. To trafienie zrobiło wrażenie na wielu ekspertach. W ich gronie znalazł się Roman Kosecki. Były reprezentant Polski przeanalizował akcję bramkową i wydał werdykt. - Barcelona może odczuwać pewien niedosyt - podkreślał w rozmowie z WP SportoweFakty.

Robert Lewandowski wrócił na właściwe tory. W 2024 roku jest niemal nie do zatrzymania. W 13 meczach zdobył dziewięć bramek, najwięcej spośród wszystkich piłkarzy FC Barcelony. Wielokrotnie to właśnie jego gole ratowały drużynę. Podobnie było w środowy wieczór, kiedy to piłkarze Xaviego Hernandeza zremisowali 1:1 z SSC Napoli w ramach pierwszego meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. To właśnie Polak zdobył jedyną bramkę dla Katalończyków, po czym zebrał niemal same pochwały.

Zobacz wideo Piłkarz Legii wywołał burzę. Fani byli wściekli

Roman Kosecki pod wrażeniem Lewandowskiego. "Bardzo ładna indywidualna akcja"

W 60. minucie Inigo Martinez podał piłkę do Pedriego, a ten chwilę później zgrał ją do Polaka. Lewandowski nie miał większych problemów, by umieścić futbolówkę w siatce i trafił tuż przy bliższym słupku. "Zabójca" - taki przydomek nadali mu hiszpańscy dziennikarze. - Poprawił swoją grę, wygrywa pojedynki, jest aktywny w grze i przechodzi do wysokiego pressingu. Robert jest w dobrej dyspozycji, dlatego pojawiają się gole. To naturalny lider i mocno pomaga drużynie - chwalił go Xavi.

Pod wrażeniem postawy napastnika w meczu z Napoli był też Roman Kosecki. Były reprezentant Polski przeanalizował gola rodaka i wskazał na atuty, jakie posiada piłkarz. - Cieszy to, że Robert zdobył bramkę. Bardzo dobrze się złożył, ładnie sobie ustawił piłkę, oszukał obrońców i między dwoma zawodnikami trafił po krótkim słupku. To była bardzo ładna indywidualna akcja - podkreślał Kosecki w rozmowie z WP SportoweFakty.

Wprost stwierdził, że Lewandowski był nie tylko kluczowy dla ofensywy Barcelony, ale i dobrze funkcjonował w innych obszarach na boisku.- Trzeba też zauważyć, że brał udział w defensywie przy stałych fragmentach gry i też stwarzał swoje sytuacje - dodał.

Jego zdaniem to Barcelona była stroną przeważającą, dlatego też powinna wygrać to spotkanie. Jak wiemy, finalnie tak się nie stało. Wyrównującą bramkę w 75. minucie zdobył Victor Osimhen. - Barcelona może odczuwać pewien niedosyt. (...) Na przestrzeni całego meczu Katalończycy byli lepszą drużyną - zaznaczył były reprezentant Polski.

Lewandowski z szansami na podtrzymanie passy

Rewanż pomiędzy Barceloną i Napoli odbędzie się 12 marca. Kibice wierzą, że Lewandowski utrzyma formę i dołoży kolejne trafienia, które pomogą klubowi w awansie do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Dzięki środowej bramce Polak umocnił się też w klasyfikacji strzelców wszech czasów LM. Obecnie znajduje się na trzeciej lokacie z 93 golami na koncie. Jest więc bliski przekroczenia magicznej bariery 100 trafień. Więcej mają tylko Cristiano Ronaldo i Leo Messi.

Wcześniej jednak Lewandowski będzie chciał dołożyć kolejne bramki, ale w La Liga. I szanse na to ma całkiem spore. W ostatnich trzech meczach ligowych zdobył co najmniej jednego gola. Okazję do podtrzymania passy będzie miał już w sobotę 24 lutego, kiedy to Barcelona zmierzy się z Getafe. Początek o godzinie 16:15. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.