Nie do wiary! Jak Milik tego nie trafił!? Niezwykle kosztowny kiks [WIDEO]

Juventu w poniedziałek zmierzył się z walczącym o utrzymanie w Serie A Udinese Calcio. Na murawie od pierwszej minuty spotkania znajdował się Arkadiusz Milik. Polski napastnik nie miał jednak powodów do zadowolenia. Wszystko przez sytuację z 29. minuty, gdy mógł i powinien strzelić gola. Nie dał jednak rady wykorzystać stuprocentowej okazji. Po zmianie stron pech nie opuszczał Milika.

Przed poniedziałkowym meczem Udinese miało na koncie zaledwie dwa zwycięstwa. Do tej pory wygrało tylko z Bologną i AC Milan. Mało kto spodziewał się, że drużyna, która znajduje się na granicy strefy spadkowej i utrzymania, da radę postawić się na wyjeździe walczącemu o mistrzostwo Juventusowi.

Zobacz wideo Gwiazdy sportu oszalały za padlem

Zły dzień Milika. Pudło reprezentanta Polski z najbliższej odległości

Jednak to nie był dzień wicelidera Serie A. Mimo przewagi, do przerwy zdecydowanie lepsze humory mieli gracze Udinese. W 25. minucie strzelili oni gola dzięki dośrodkowaniu z rzutu wolnego w pole karne. Alex Sandro nie dał rady wybić dobrze piłki, która trafiła pod nogi Lautaro Gianettiego. Jemu pozostało tylko wepchnąć piłkę do siatki z najbliższej odległości.

Tego samego zaledwie kilka minut później nie dał rady zrobić Arkadiusz Milik. Jednak na obronę Polaka trzeba przyznać, że znalazł się w zdecydowanie trudniejszym położeniu. Cambiaso wbiegł w pole karne i wydaje się, że raczej oddał niecelny strzał niż próbował podawać - Milik zdołał jednak trącić piłkę nogą i mógł zostać w tej sytuacji bohaterem, ale spektakularnie przestrzelił. 

Po przerwie Juventus wciąż przeważał. W 60. minucie Milik stanął przed doskonałą okazją do strzelenia gola - i tym razem pokonał bramkarza. Po rzucie rożnym piłka trafiła na głowę polskiego napastnika, który skierował ją do siatki. Ta bramka została jednak anulowana. Wszystko przez to, że dośrodkowanie... wyszło za linię końcową, co zauważył sędzia liniowy.

Arkadiusz Milik w tym sezonie strzelił dwa gole w Serie A. Jego nieskuteczność tym razem była jednak wyjątkowo kosztowna. Juventus przegrał ostatecznie 0:1 i stracił bardzo cenne punkty. Losy meczu mogły potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby Polak wykorzystał doskonałą okazję. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA