Jakub Kiwior w tym sezonie rozegrał łącznie zaledwie 707 minut w barwach Arsenalu. Problemy z przebiciem się do pierwszego zespołu miał już w zeszłym sezonie - dopiero w samej końcówce rozgrywek wystąpił w pięciu meczach z rzędu. To jednak zdawało się nie wpływać na zainteresowanie jego usługami we Włoszech.
Na przełomie grudnia i stycznia wiele mówiło się o zainteresowaniu Napoli i AC Milan. I choć wygląda na to, że mistrzowie Włoch odpuścili już temat ściągnięcia Polaka, to AC Milan nie jest zniechęcony - i to mimo jasnych sygnałów ze strony Arsenalu oraz agenta Kiwiora, że na transfer, czy nawet wypożyczenie obrońcy, nie ma większych szans.
AC Milan jednak nie odpuszcza i koniecznie chce zimą ściągnąć środkowego obrońcę. Zdaniem "Corierre dello Sport" włoski klub chce sprowadzić Chalobaha z Chelsea lub Kiwiora z Arsenalu. Polak miałby zostać wypożyczony z klauzulą wykupu, ale Arsenal nie chce się zgodzić na takie rozwiązanie. Serwis milanpress.it dodaje, że o dokonanie tej transakcji może być łatwiej pod koniec okienka.
Zainteresowanie AC Milanu Kiwiorem potwierdził również dziennikarz Alfredo Pedulla. "Obrońca AC Milan: miejcie oko na Chalobaha, o którym mówiło się już tydzień temu. Jest opcją, nie można wykluczać przy tym Kiwiora lub innego zawodnika. Lenglet dobrze sobie radzi w Aston Villa, gra, dużo zarabia i Barcelona nie chce przerywać jego wypożyczenia" - pisze w serwisie X.
Włoski Eurosport sugeruje, że Kiwior byłby dla AC Milan bezpieczniejszą opcją od Chalobaha, który dopiero co zmagał się z poważną kontuzją. Zaletą Polaka jest również to, że bardzo dobrze zna ligę włoską. Telewizja sugeruje też, że obrońcy idea wypożyczenia też powinna się podobać, bo na pewno dostałby więcej szans niż obecnie w Arsenalu.
Przyszłość reprezentanta Polski wyjaśni się już w ciągu najbliższych kilku dni. Zimowe okienko transferowe we Włoszech i w Anglii trwa do 1 lutego.