Media: Lewandowski się przestraszył. Dlatego nagle wszystko zmienił

Kibice FC Barcelony nie mieli ostatnio zbyt wielu powodów do zadowolenia. Po tym jak FC Barcelona przegrała 1:4 z Realem Madryt w finale Superpucharu Hiszpanii, jedynym pozytywem była piękna bramka, którą zdobył Robert Lewandowski. Oznaczała bowiem, że Polak odzyskał regularność w trafianiu do siatek rywali. Kataloński dziennik "Sport" ma teorię dotyczącą przyczyny przełamania Lewandowskiego po fatalnych występach w ostatnich tygodniach.

Robert Lewandowski rozgrywał do tej pory fatalny sezon. W trzech ostatnich miesiącach 2023 roku zdobył zaledwie trzy bramki. Polak coraz częściej irytował fanów oraz dziennikarzy, którzy zaczynali się zastanawiać, czy zdoła jeszcze nawiązać do swoich początków w Barcelonie, gdy strzelał bramkę za bramką.

Zobacz wideo Niezwykła skocznia w Polsce! Tylko spójrzcie, jak jest zrobiona

Lewandowski w końcu się przełamał? Hiszpanie znaleźli powód. "Zaznaczył terytorium"

Pod tym względem styczeń jest przełomowy, bo choć Barcelona dalej nie gra wielkiego futbolu, to Lewandowski w końcu wrócił do strzelania bramek. Pierwszego gola w nowym roku zdobył w meczu Pucharu Króla z UD Barbastro (3:2), w którym wszedł na boisko w samej końcówce spotkania. Kolejną bramkę strzelił w starciu z Osasuną w półfinale Superpucharu Hiszpanii (2:0). Trzecie trafienie z rzędu przyniósł mecz z Realem (1:4) - choć ten gol nie dał nic Barcelonie, to Lewandowski pokazał, dlaczego przez lata cieszył się reputacją jednego z najlepszych napastników świata.

Co stoi za tym przełamaniem? Zdaniem hiszpańskiego "Sportu" Lewandowski... przestraszył się Vitora Roque. Brazylijczyk to najnowszy nabytek FC Barcelony, w którym wielu widziało nadzieję na poprawę w grze ofensywnej. Dziennikarz Nacho Jimenez zwraca uwagę, że Polak odblokował się już po dobrym debiucie Brazylijczyka w meczu z Las Palmas.

"W meczach, w których nie mógł zagrać (Roque mierzył się z drobnym urazem przyp. red.), jeden z najsurowiej ocenianych graczy zdołał się zrehabilitować. Robert Lewandowski doświadczył punktu zwrotnego w Arabii Saudyjskiej, zdobywając bramki w obu meczach. Polak, który dostrzegł, że jego  miejsce w kadrze jest zagrożone, postanowił zaznaczyć terytorium w swoich ulubionych rozgrywkach" - czytamy.

Xavi zapewnia jednak, że młody Brazylijczyk dostanie jeszcze swoje szanse. Pierwsza okazja ku temu będzie już w czwartek 18 stycznia o 19:30. Barcelona zmierzy się w Pucharze Króla z zespołem Unionistas. To drużyna grająca na co dzień w Primera Federacion, czyli na trzecim poziomie rozgrywkowym, gdzie mierzy się m.in. z rezerwami Barcelony. Zachęcamy do śledzenia tego spotkania na stronie Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o:
Copyright © Agora SA