Co z Lewandowskim? Niewiarygodne, jak opisują go kibice [WIDEO]

FC Barcelona wygrała z FC Porto 2:1 i awansowała do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, ale w Katalonii daleko od szampańskich nastrojów. Przed meczem hiszpańskie media zapowiadały, że Barcelonie tylko wysokie zwycięstwo może przywrócić pewność siebie. Do wysokich zwycięstw przydałby się jednak Robert Lewandowski w dobrej formie, a w tej nie jest od dawna. Kibice powoli mają tego dość i dali temu wyraz.

Barcelona ostatnią wysoką wygraną odniosła już ponad dwa miesiące temu. 19 września w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów mierzyła się z belgijskim Royal Antwerp i wygrała aż 5:0. Od tego czasu podopieczni Xaviego... ani razu nie potrafili wygrać więcej niż jedną bramką.

Zobacz wideo Polscy skoczkowie osiągali największe sukcesy, gdy... ujarzmili osły. Tak wyglądał ich trening

Bardzo słaba forma Lewandowskiego. Kibice Barcelony nie hamują się w krytyce

Słabą, nudną grę Barcelona przeplatała kosztownymi wizerunkowo porażkami i remisami. Przegrana 1:2 w El Clasico. Porażka 0:1 z Szachtarem Donieck w Lidze Mistrzów, czy nawet ostatni remis 1:1 w meczu ligowym z Rayo Vallecanopo którym Robert Lewandowski został porównany do... traktora. Zresztą hiszpańskie media lubują się w motoryzacji, bo po wtorkowym starciu z FC Porto "AS" określił go mianem Łady Niwy. I niestety dziennikarzowi nie chodziło o powiedzenie "gniotsja nie łamiotsja".

Krytyka Roberta Lewandowskiego nie może dziwić. W tym sezonie zdobył zaledwie siedem goli w La Liga i tylko jednego w Lidze Mistrzów. Ten transfer miał zapewnić Barcelonie napastnika klasy światowej, a nawet w Hiszpanii coraz częściej wtapia się w tło. Kibice już się nie hamują, co potwierdzają ich wypowiedzi dla Polsatu Sport po meczu z FC Porto.

- Mecz był bardzo dobry, ale Lewandowski był tragiczny, po prostu tragiczny. Strzela bardzo słabo na bramki, traci dużo piłek. - mówi jeden z kibiców. Jego kolega następnie dokłada swoje trzy grosze. - Jest w słabej formie. Od dawna już nie jest sobą - stwierdza. 

Kolejnych trzech kibiców również nie wystawia dobrej oceny polskiemu napastnikowi. - Jest dziewiątką, ale obecnie nie jest w dobrej formie - mówi jeden z nich. Dlaczego? - Od czasu kontuzji go nie ma. Brakuje mu wiele. Brakuje mu pewności siebie, żeby strzelać gola - dodaje inny. - Powinni byli zmienić go w przerwie na rzecz Ferrana Torresa. W drugiej połowie nic nie zrobił - mówi wprost trzeci. 

- Tak, komentowaliśmy, że tak jakby narzekał, i że jest w takim jakby stanie... ale hej. Robert na pewno znowu będzie zdobywał bramki - zakończył optymistycznie ostatni przepytywany przez telewizję kibic Barcelony.

Pierwsza okazja do powrotu na dobre tory? Już w niedzielę 3 grudnia o godzinie 21:00. FC Barcelona tego wieczora zagra z Atletico Madryt. Ten mecz będzie ważny z jeszcze jednego powodu. Hiszpańskie media wprost piszą, że Xavi obecnie walczy o zachowanie posady. Mimo krytyki trener ufa Lewandowskiemu. Bronił go też po meczu z FC Porto, w którym nie ściągnął go mimo naprawdę kiepskiej gry.

Więcej o:
Copyright © Agora SA