"Klaun". Reprezentant Polski bez litości dla piłkarza Realu Madryt

Środowy mecz Realu Madryt z SSC Napoli był gorzki dla Piotra Zielińskiego i skończył się w najgorszy możliwy sposób. Nie dość, że jego drużyna poniosła porażkę, to on sam doznał kontuzji po starciu z Antonio Ruedigerem. Niemiec brutalnie potraktował naszego reprezentanta, a jego zachowanie jest szeroko komentowane w mediach społecznościowych. O ocenę jego postawy pokusił się też Mateusz Klich. Nie miał litości dla rywala.

SSC Napoli nie będzie najlepiej wspominać środowego popołudnia. Choć piłkarze Waltera Mazzarriego jako pierwsi zdobyli bramkę w starciu z Realem Madryt w Lidze Mistrzów, to szybko stracili przewagę, a w końcówce zostali skarceni. Ostatecznie przegrali 2:4. W meczu nie brakowało też kontrowersyjnych sytuacji. Jedną z nich był brutalny faul Antonio Ruedigera na Piotrze Zielińskim, po którym Niemiec nie zobaczył nawet żółtej kartki. Za to Polak nie był w stanie kontynuować rywalizacji. Na zachowanie piłkarza Realu zareagowało już wiele osób ze świata futbolu, w tym Mateusz Klich. 

Zobacz wideo Michał Probierz wykorzystał pomidora. Ależ pewność siebie!

Mateusz Klich dosadnie ocenił zachowanie Ruedigera w starciu z Zielińskim. "Najgorszy"

Do wspomnianego starcia Zielińskiego z Ruedigerem doszło w 65. minucie spotkania. Wówczas Niemiec próbował oddalić zagrożenie i wybić piłkę. Z drugiej strony nabiegał jednak Polak. I ostatecznie nadział się na nogę rywala. Ten kopnął pomocnika w udo.

Zieliński szybko padł na murawę i długo się z niej nie podnosił. Na miejsce wezwano nawet pomoc medyczną, chłodzono stłuczone miejsce, ale nie przyniosło to oczekiwanych rezultatów i po chwili Polak zszedł z murawy. 

Wydaje się małoprawdopodobne, by Ruediger specjalnie dokonał tak brutalnego faulu. Mimo wszystko suchej nitki nie pozostawił na nim Mateusz Klich. Piłkarz D.C. United nie gryzł się w język i dosadnie podsumował Niemca. "Ruediger to najgorszy typ, na jakiego grałem. Klaun" - ocenił na platformie X (dawniej Twitter). 

Nieudany występ Zielińskiego w Lidze Mistrzów. "Pech chodził za nim jak cień"

Jak na razie nie wiadomo, jak poważna jest kontuzja Zielińskiego. Miejmy nadzieję, że skończy się jedynie na strachu i stłuczeniu. Nie ulega jednak wątpliwości, że Polak nie spisał się najlepiej w starciu z Realem. "To nie był wieczór Piotra Zielińskiego na Estadio Santiago Bernabeu. I trudno mieć do niego pretensje za słabszy występ. Męczył się przy taktyce zastosowanej przez Waltera Mazzarriego, trenera Napoli. Był jak ktoś zbędny na boisku. Albo nie był potrzebny w akcjach, albo nie miał jak rozwinąć skrzydeł. Pech chodził za nim jak cień. Na domiar złego kontuzja po głupim wejściu rywala i porażka Napoli. Wieczór w Madrycie do zapomnienia dla Polaka" - pisał Marcin Jaz ze Sport.pl.

Dzięki zwycięstwu Real zapewnił sobie już pierwsze miejsce w tabeli na koniec fazy grupowej. Z kolei Napoli wciąż nie może być pewne awansu. Ma siedem punktów, a więc o trzy więcej niż SC Braga. To właśnie z tą ekipą włoski klub zmierzy się w ostatniej kolejce i to wtedy poznamy ostatecznie rozstrzygnięcia. Mecz zaplanowano na 12 grudnia. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA