Grabara zatrzymał Bayern. Kopenhaga w grze o awans do II rundy

Pewny awansu do fazy pucharowej Ligi Mistrzów Bayern Monachium podejmował w środowy wieczór na Allianz Arenie FC Kopenhagę. Od pierwszej minuty w bramce gości wystąpił Kamil Grabara, który kilkukrotnie pokazał się już z dobrej strony w tej edycji rozgrywek. Mistrzowie Niemiec wyraźnie rozczarowali, a dzięki postawie Polaka duński klub nadal ma szansę na awans do najlepszej "szesnastki" rozgrywek.

Przed rozpoczęciem tego starcia bezwzględnie faworytami byli właśnie mistrzowie Niemiec. Nie dość, że są liderami grupy A i wywalczyli już awans do fazy pucharowej, to w ostatnim spotkaniu okazali się nieznacznie lepsi od rywala, wygrywając w Kopenhadze 2:1. Tym razem nie udało im się jednak poprawić wyniku.

Zobacz wideo Prezes Jastrzębskiego Węgla skomentował decyzję o zmniejszeniu PlusLigi: Rozumiem, że zespoły z dołu tabeli mają z tym problem

Liga Mistrzów. Koszmarny mecz na stadionie w Monachium. Kamil Grabara uratował Kopenhagę

Niewiele działo się w pierwszych minutach tego spotkania. Obie drużyny szanowały futbolówkę i próbowały wybadać, w jakiej formie znajduje się rywal. Pierwszą groźną akcję stworzyli piłkarze Bayernu, ale w 14. minucie uderzenie Mathysa Tela przeleciało daleko obok bramki. Nieco później szansę na gola mieli goście, ale tym razem Roony Bardghji fatalnie spudłował.

W 30. minucie najlepszą sytuację do zdobycia bramki miał za to Thomas Mueller. Jego strzał z odległości dosłownie kilku metrów fantastycznie obronił jednak Kamil Grabara. Do przerwy rezultat nie uległ już zmianie.

Od początku drugiej odsłony obie drużyny nie miały zamiaru zmieniać stylu gry, co nie podobało się kibicom zgromadzonym na Allianz Arenie. "Całe spotkanie przebiega tym samym torem" - powiedział jeden z komentatorów Polsatu Sport. I choć nieco więcej pracy miał Grabara, który najpierw interweniował po strzale Kane'a, a następnie odbił też uderzenie z rzutu wolnego Sane, to niewiele działo się pod bramkami obu zespołów.

"Marzą i nieszczególnie są zainteresowani tym, co dzieje się na murawie" - tak komentatorzy ocenili miny władz Bayernu, którzy wyraźnie nie byli zadowoleni z widowiska, jakie stworzyły oba zespoły. Pod koniec spotkania kapitalną interwencją popisał się jeszcze Manuel Neuer, który nie dość, że obronił strzał z bliskiej odległości Mohameda Elyounoussiego, to odbił jeszcze jego dobitkę. 

Mimo że wynik nie uległ już zmianie, to w końcówce nie zabrakło również nerwów w polu karnym gości, ponieważ pani arbiter Stephanie Frappart podyktowała rzut karny. Po konsultacji z wozem VAR zmieniła jednak tę decyzję.

Bayern Monachium - FC Kopenhaga 0:0

Po pięciu rozegranych starciach Bayern ma na koncie 13 punktów, natomiast druga FC Kopenhaga  - pięć. Trzecie miejsce zajmuje Galatasaray (5 pkt), a czwarte Manchester United (4 pkt). W ostatniej serii gier Bayern zmierzy się a na wyjeździe z Manchesterem United, za to Kopenhaga zagra u siebie z Galatasaray.

Więcej o:
Copyright © Agora SA