Nota wstydu dla Lewandowskiego. Niebywałe, do czego porównali go Hiszpanie

"Usypiający", "zdesperowany" - to przymiotniki, którymi hiszpańskie media określiły grę Roberta Lewandowskiego we wtorkowym meczu z FC Porto w Lidze Mistrzów. Chociaż FC Barcelona wygrała 2:1 i po dwóch latach zapewniła sobie awans do 1/8 finału tych rozgrywek, to mała w tym zasługa polskiego napastnika, który znowu nie potrafił się odnaleźć na boisku i w polu karnym rywala.

"Barcelona wygrała we wtorek 2:1 z FC Porto i jest już pewna awansu do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Xavi na pewno złapie trochę oddechu, ale Lewandowski zadowolony być nie może, bo to niestety był jego kolejny słaby mecz bez sytuacji. A za chwilę przed Barceloną kolejne trudne spotkania, bo już w niedzielę zespół Xaviego zagra u siebie z trzecim w tabeli Atletico Madryt. A tydzień później podejmie drugą Gironę - rewelację tego sezonu La Ligi" - pisał o występie polskiego napastnika we wtorkowym meczu Bartłomiej Kubiak ze Sport.pl.

Zobacz wideo Jak Robert Lewandowski ma pomóc reprezentacji? Probierz: W Barcelonie gra zupełnie inaczej

Robert Lewandowski w meczu z portugalskim zespołem zanotował dziesiąty występ bez gola, a do siatki rywali trafiał tylko w sześciu meczach we wszystkich rozgrywkach. Kolejny słaby występ Lewandowskiego zauważyły i w mocnych słowach oceniły hiszpańskie media.

Robert Lewandowski był "usypiający" i "niezauważony" w meczu z FC Porto

Dziennik "AS" nie wystawia not liczbowych, ale krótko ocenił grę napastnika w meczu z FC Porto. "Polak ma nadal skomplikowaną relację z bramkami. Ledwo dochodził do sytuacji. W wielu fazach meczu wyglądał na zdesperowanego" - czytamy. Jednak jeszcze brutalniej gazeta opisała Polaka w relacji pomeczowej.

"Xavi w trakcie meczu podjął decyzję o zdjęciu Joao Felixa, a pozostał Lewandowski, który wygląda, jakby grał ze skrzynią biegów z Łady Nivy"- ocenił "AS", zestawiając 35-latka z radzieckim samochodem, którego produkcja rozpoczęła się w 1977 roku. 

"Usypiający" - tak z kolei występ Lewandowskiego oceniło "Mundo Deportivo". Gazeta podkreśliła, że Barcelonie zajęło 63 minuty odnalezienie swojego napastnika w polu karnym. Mimo tego: "wolno reagował, zwłaszcza po dobrym zagraniu Joao Felixa". 

Z kolei "Sport" wystawił Lewandowskiemu "5" w 10-stopniowej skali, określając jego występ mianem "niezauważonego". "Nie mógł błysnąć. Nie miał żadnej okazji do zdobycia gola, ale precyzyjnie zagrywał w niektórych kontratakach" - oceniono. 

Patrząc na ostatnie występy Lewandowskiego, to Xaviemu Hernandezowi i kibicom FC Barcelony pozostaje liczyć, że wreszcie rozegra dobry występ od A do Z w niedzielę 3 grudnia o 21:00 przeciwko Atletico Madryt.

Więcej o:
Copyright © Agora SA