Ogromne kontrowersje w meczu Ligi Mistrzów. Brutalne słowa o Marciniaku [WIDEO]

Podczas wtorkowego spotkania Ligi Mistrzów pomiędzy PSG a Newcastle United doszło do ogromnych kontrowersji z udziałem... Szymona Marciniaka. Polski arbiter podjął kilka dyskusyjnych decyzji, które mogły zaważyć na końcowym rezultacie. Błyskawicznie w sieci pojawiły się wpisy uderzające w sędziego. "Jak to do cholery nie była ręka?!", "to powinna być czerwona kartka" - pisali użytkownicy na Twitterze.

Przed rozpoczęciem tego starcia bezsprzecznym faworytem było PSG, mimo że w ubiegłym miesiącu zostało rozbite w Newcastle aż 1:4. I choć wydawało się, że to tylko drobny wypadek przy pracy i w rewanżu mistrzowie Francji udowodnią wyższość nad rywalem, to nie wszystko poszło po ich myśli. Ostatecznie zremisowali tylko 1:1. 

Zobacz wideo Polscy skoczkowie trenowali z osłami

Ogromna kontrowersja podczas meczu Ligi Mistrzów. Szymon Marciniak w roli głównej

Spotkanie fantastycznie rozpoczęło się dla gości, ponieważ w 24. minucie do siatki trafił Alexander Isak. Niedługo później mogło być już 2:0, ale wychodzącego sam na sam z bramkarzem szwedzkiego napastnika, powstrzymał obrońca Milan Skriniar. Po pojedynku bark w bark Słowak upadł jednak na ziemię i wyraźnie zatrzymał futbolówkę ręką. Sędziujący to spotkanie Szymon Marciniak nie odgwizdał przewinienia i nakazał grać dalej.

Błyskawicznie na to zdarzenie zareagowali angielscy kibice, którzy zamieścili wymowne wpisy na Twitterze. "To powinna być czerwona kartka. Ostatni zawodnik zagrywa piłkę ręką", "jak to do cholery nie była ręka?! PSG ma mnóstwo szczęścia", "należało go ukarać, chociaż żółtą kartką", "czy to jest piłka ręczna? Zatrzymał Isaka zmierzającego wprost na bramkę" - pisali użytkownicy.

Niedługo później wydaje się, że arbiter popełnił kolejny błąd, ponieważ w polu karnym faulowany przez obrońcę Newcastle był Achraf Hakimi. "No przecież to jest karny na Hakimim. Ten protokół VAR to dramat" - przekazał Maciej Szcześniewski.

"Nie trafił w piłkę i zabiera mu postawną. Dla mnie karny. Wytrąca go z rytmu biegu" - dodał. Na jego słowa szybko odpowiedział dziennikarz Canal+ Sport Krzysztof Marciniak. "Im więcej razy widzę tę powtórkę, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to nie jest karny. Minimalny kontakt, Hakimi go wyolbrzymia" - podsumował.

Podczas drugiej połowy doszło do jeszcze jednej kontrowersji, ponieważ w polu karnym 17-letni Lewis Miley ewidentnie zagrał piłkę ręką. "PSG grało dobrze, ale sędzia ich dziś sabotował" - przekazał jeden z użytkowników. Jego optyka mogła się jednak zmienić, ponieważ w doliczonym czasie gry Marciniak podyktował jeszcze rzut karny, który na gola zamienił Kylian Mbappe.

Po pięciu spotkaniach grupy F liderem tabeli jest Borussia Dortmund (10 pkt), która wyprzedza PSG (7 pkt) oraz Newcastle (5 pkt).

Więcej o:
Copyright © Agora SA