Posądzili Gaviego o paskudny czyn w El Clasico. Piłkarz Realu wyjaśnił

Real Madryt pokonał w El Clasico FC Barcelonę 2:1, ale spotkanie z kontuzją skończył Aurelien Tchouameni. Mało tego, jak się okazuje, Francuz grał z urazem przez 45 minut. Platforma streamingowa DAZN zasugerowała, że piłkarz "Królewskich" doznał kontuzji przez Gaviego, publikując wideo ze starcia obu piłkarzy. Poszkodowany sam postanowił zabrać głos w tej sprawie.
Fot. Joan Monfort / AP

W niedzielę przed południem Real Madryt przekazał komunikat, że Aurelien Tchouameni zakończył El Clasico z przewlekłym złamaniem w śródstopiu lewej stopy. Hiszpańskie media podały za to, że taki uraz może oznaczać nawet dwumiesięczną przerwę od gry dla Francuza. Na dodatek platforma streamingowa DAZN znalazła rzekomego winowajcę stanu piłkarza "Królewskich". Do sieci trafiło nagranie, na którym widać zderzenie Tchouameniego z Gavim oraz moment, gdzie piłkarz FC Barcelony nadeptuje na jego nogę. 

Zobacz wideo Bartman odpowiada na zaczepki piłkarza: Drobny cwaniaczek

Aurelien Tchouameni skomentował rewelacje DAZN. Mówi, że to nie wina Gaviego

Sam zainteresowany postanowił zabrać głos na temat doniesień telewizji DAZN i jej "materiału dowodowego". Okazuje się, że kontuzji wcale nie jest winien Gavi. "To nie wina Gaviego. Doznałem kontuzji pod koniec pierwszej połowy" - napisał na portalu X (dawniej Twitter) Aurelien Tchouameni. 

Tym samym Francuz potwierdził, że grał z urazem przez ponad 45 minut, a wspomniane zdarzenie miało miejsce już w drugiej połowie. Piłkarz nie poprosił o zmianę, najwidoczniej ból nie był aż tak duży, ale niestety, swoją decyzją mógł sprawić, że kontuzja tylko stała się poważniejsza, niż była jeszcze w przerwie. Pomocnik ma rozpocząć w środę proces rehabilitacji. Tchouameni na pewno nie wystąpi w dziewięciu najbliższych meczach Realu Madryt w LaLidze i Lidze Mistrzów. Oznacza to, że ominą go mecze m.in. z Bragą, Valencią, Napoli, Betisem czy Unionem Berlin. 

Na szczęście dla Realu Carlo Ancelotti ma wiele możliwości, jeśli chodzi o środek pola. Włoch będzie mógł zastąpić Tchouameniego Camavingą, Tonim Krossem, lub Danim Ceballosem, który bardzo liczy na większą liczbę minut. 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Dzięki zwycięstwu w Klasyku Real Madryt utrzymał pierwsze miejsce w tabeli LaLiga. Druga Girona ma tyle samo punktów, co "Królewscy", czyli 28. Trzecie jest Atletico Madryt z dorobkiem 25. punktów, a czwarta FC Barcelona ma o jeden punkt mniej.

Więcej o: